O. Augustyn Pelanowski przepowiedział pandemię koronawirusa

UWAGA.

Poniższej cytowany film “Proroctwo” był opublikowany jeszcze zanim o. Augustyn Pelanowski dopuścił się karygodnej postawy wobec Kościoła Świętego i swojego zakonu oo. Paulinów. Stąd poniższy materiał niech pozostanie tutaj jako materiał pod rozwagę. Módlmy się za o. Augustyna, który obecnie błądzi. Oświadczenie zakonu paulińskiego znajdziecie tutaj:

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

 


 

W wywiadzie dla powstającego filmu “Proroctwo” z początku 2017 roku Ojciec Augustyn Pelanowski OSSPE dał wyraz nadchodzącym czasom. Minęły dokładnie trzy lata, a mamy do czynienia z wypełnieniem poniższych słów:

https://youtu.be/770B_px7xtI

“Na modlitwie, Pan mi pokazał, że dojdzie do oczyszczenia, przez ogień, wodę, nie wiem co mi chciał przez to powiedzieć. Naiwnością byłoby myśleć, że będzie tak, jak jest i że trzeba sobie odłożyć kwotę na starość. Jeszcze raz powiem, że współczuję bardzo ludziom, którzy sobie odłożyli miliony i miliardy w bankach. Ci, najwięcej stracą. Najubożsi przetrwają. I rodziny. Co wcale nie deprecjonuje osób samotnie żyjących, tylko np. tych którzy niszczą rodzinę. Życie samotne jest równie piękne jak w rodzinie. Nie rodziny, w sensie np. ojciec, matka plus jedno dziecko, tylko rodziny są otwarte na życie – to mi pokazał. Które się nie boją żyć. Dlatego, że tacy ludzie są bardzo… Nie umiem tego nazwać, jak mi to pokazał… Że ci ludzie są wytrwali. Nie poddają się śmierci, dlatego, że będzie pandemia, także rozpaczy. Jeśli ktoś żyje w komforcie, nie wytrzyma tego. Obrazowo, mógłbym to tak powiedzieć: ludzie będą szukali miejsca na cmentarzu, żeby tam żyć, żeby się tam ukryć. Przed życiem.”

 

Proroctwo jeszcze nie do końca wypełnione

Czyż nie wypełnia się to wszystko na naszych oczach? Czyż o. Augustyn Pelanowski nie mówi o wydarzeniach z jakimi mamy do czynienia? Ależ tak, lecz… Słowa o tym, że będą osoby, które nie wytrzymają samej kwestii pozbawienia komfortu, jeszcze się nie wypełniły. To, co u nas się zaczyna, to dopiero początek. Biedni – przywykli do skromnego stylu życia – im nie grozi psychiczne załamanie. Widmo recesji uderzy po kieszeniach gromadzących oszczędności w bankach. To wszystko ma nadejść dopiero. Zanim to, próbie poddawane będą nasze relacje rodzinne, ale i wytrwałość. Nie jest łatwo przebywać w domu bez kontaktu z otoczeniem.  Do tego brak opieki medycznej, pozbawienie pacjentów leczenia ratującego ich życie… To są okoliczności sprzyjające do życia “na cmentarzu”, jako odskoczni od problemów, z jakimi ludzie przyjdą się zmagać.