Obrona przed złem i zwycięstwo

Nasza obrona

Wynaleziono wiele sposobów do obrony i walki ze złem. Sama zaś obrona jak i środki bywają nowoczesne, opracowywane przez ludzi mądrych i wykształconych. A skutki? Ledwie jedno zło zmniejszy się choć trochę, wyrasta inne. I tak bez końca. Ewangelia mówi o istnieniu szatana, ale w ostatnich czasach prawie przestało się o nim mówić. Być może uznano, że nie wypada wspominać o szatanie, bo kojarzy nam się jakieś zacofanie i prymitywne straszenie ludzi piekłem. Skutki tego są przerażające i będą się pogłębiać.
szatan jest i z nim trzeba walczyć. On toczy bój o serce każdego człowieka. On tam stara się wcisnąć. Chytrze i niepostrzeżenie i jeżeli człowiek nie otworzy całego swojego serca na Miłość, na Dobro, a tylko częściowo, szatan natychmiast usiłuje zawładnąć resztą. Dlatego życie człowieka jest ciągłą walką, obrona zaś wynika z konieczności, a nie tylko lęku przed potępieniem.

Organizacja zaplecza

Do naszego zwycięstwa choć nie w takim stopniu jak modlitwa i pokuta może przyczynić się również broń, do której zaliczamy wiedzę, pracę, organizację, jak również technikę (np. internet), która jest w służbie Kościoła. One wszystkie w przeszłości dobrze przysłużyły się w tej walce, a także i obecnie działają, ażeby zahamować postęp zła w świecie.
Musimy jednak pamiętać, że te wszystkie bronie posiadają również przeciwnicy Kościoła, przy czym ich bronie bywają jeszcze lepsze. Mianowicie: – posiadają jeszcze więcej pieniędzy, które jak wiadomo rządzą światem. Posiadają jeszcze jeden rodzaj broni, który jest przez nas niedoceniony. Chodzi tutaj o ludzi z siłami demonicznymi. Szatan pomaga swoim ludziom, otrzymują oni tzw. charyzmaty diabła. Nasze tylko naturalne środki ograniczają się w walce z szatanem. Z tej przyczyny jest tak bardzo ważne, żebyśmy jako chrześcijanie uświadamiali sobie moc i potęgę modlitwy jako broni duchowej, niczym nie ograniczonej, ani czasem ani przestrzenią, sięgającej poza kosmos i wznoszącej się aż do samego tronu Trójcy Przenajświętszej, a przy tym decydującej o całkowitym zwycięstwie, bez której walka z szatanem jest z góry przegrana.

 

SAKRAMENTY ŚWIĘTE

Ogromnym wprost i niezastąpionym źródłem światła i mocy duchowej są Sakramenty Święte, wszystkie siedem, a szczególnie Sakrament Pokuty i Eucharystii, które prowadzą do najgłębszego zjednoczenia z Bogiem, pod warunkiem ścisłej współpracy z Jego łaską.
Z Bogiem możemy dokonać wszystko, bez Boga staniemy się bezbronną ofiarą szatana. Beze Mnie nic uczynić nie możecie (J 15,5).

Modlitwa

Najprostszą i najskuteczniejszą bronią jest modlitwa, posty, umartwienia (pokuta) oraz praktykowanie cnót chrześcijańskich. Nasza modlitwa zapewnia nam nie tylko stały dopływ łaski, ale i pomoc w walce. Jedno i drugie jest ważne, bo im silniejsi będziemy wewnętrznie, tym łatwiej osiągniemy zwycięstwo. Im bardziej ufna i wytrwała modlitwa tym większa jest pomoc z Góry, tym pewniejsze jest zwycięstwo. Kto się nie modli, ten jest „zwierzęciem albo szatanem” powiedziała jedna z największych mistyczek świata, wielka święta i doktor Kościoła Św. Teresa z Avila. Modlitwa jest największym przywilejem, a nie ciężarem. To wielki zaszczyt myśleć i rozmawiać z Bogiem. Tylko przez modlitwę coraz lepiej poznajemy Boga i Jego wolę oraz uzyskujemy moc do jej wypełnienia. Człowiek, który się nie modli padnie w końcu ofiarą najniższych pożądliwości i najgorszych skłonności oraz wszelkich pokus szatańskich, siejąc dookoła zgorszenie i odrazę. Jeśli się nie opamięta w porę, może nieodwracalnie utwierdzić się w złu skazując siebie na wieczne potępienie.

Do głównych zadań, które wybrani przez Chrystusa uczniowie otrzymali, należało wypędzanie szatana.
„Wróciło 72 z radością i oznajmili: „Panie, przez wzgląd na Twoje Imię, nawet złe duchy nam się poddają”. Na to im odpowiedział: „Widziałem szatana spadającego z nieba, jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpać po wężach i skorpionach i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi”.(Łk 10, 17-19).
To polecenie Chrystusa nie przedawniło się, gdyż walka przeciw szatanowi jest życiową koniecznością Kościoła. Piekło próbuje stale zwyciężyć go. „Otóż i Ja powiadam ci: „Ty jesteś Piotr (czyli skała) i na tej skale zbuduję Kościół Mój, a bramy piekielne nie przemogą go!” (Mat 16,18). To zlecenie Chrystusa stałoby się nieaktualne dopiero wtedy, gdyby nie było szatana. W obecnej sytuacji trzeba przyznać, że piekło działa z szaloną energią i przy pomocy nowoczesnych środków usiłuje zdobyć świat.

Także i tutaj mamy dowody z historii. Tak długo jak Mojżesz modlił się, trzymając ręce wzniesione do Boga – Izrael zwyciężał. Bitwa morska pod Lepanto została wygrana dzięki modlitwie Różańcowej. Uproszono likwidację okupacji sowieckiej w naszej Ojczyźnie. W Brazylii wyszły kobiety z różańcem na ulicę i wymodliły zmianę ustroju.

RÓŻANIEC

Bardzo silną bronią okazuje się w tej walce umiłowana modlitwa Matki Najświętszej, to jest „Różaniec„. Przy jego pomocy dokonało się wiele zwycięstw nad piekłem i jego pomocnikami. Szatan okropnie lęka się Różańca. „Zabierz ten łańcuch” odzywa się przez usta opętanego, któremu został nałożony Różaniec Św. Modlitwa różańcowa działa szatanowi na nerwy, ponieważ w ten sposób odczuwa potęgę Królowej Różańca Świętego.

EGZORCYZM PRYWATNY

Bardzo skutecznym środkiem obrony przeciw szatanowi są – egzorcyzmy Leona XIII. Dla tego wielkiego i mądrego Papieża świadomość straszliwego działania szatana na Ziemi była pewnością. Doznał On objawienia, po którym ułożył mały egzorcyzm („Święty Michale Archaniele…”), który może służyć nie tylko kapłanom ale i wiernym. W każdym razie istnieje dostateczna ilość dowodów na to, że modlitwa Leona XIII jest bardzo skuteczna. W bawarskiej prowincji Zgromadzenia Karmelitów Bosych już od roku 1935 do 1946 w każdym z klasztorów codziennie zbiorowo odmawiano egzorcyzmy Leona XIII. W czasie panowania Hitlera, pewnego dnia w Altotning zjawiło się Gestapo, które chciało aresztować O. Prowincjała, podejrzanego o przestępstwo dewizowe. Wszyscy ojcowie zamknięci w chórze odprawiali egzorcyzmy. Nadspodziewanie Gestapo przyjęło łagodną postawę i wyrażono życzenie obejrzenia celi Brata Konrada (kandydata na ołtarze).

SAKRAMENTALIA

Sakramentalia, np. błogosławieństwo chorego, błogosławieństwo rodziców dzieciom, małżonków sobie nawzajem. One nie mają mocy Sakramentów, ale w walce z szatanem mają do spełnienia swoje własne ważne zadanie. Tu należy jeszcze wyszczególnić: Imię Jezusa, Krzyż Święty, Różaniec Święty, wodę święconą, różne poświęcone medaliki i szkaplerze. Z im większą wiarą korzystamy z sakramentaliów tym większe łaski otrzymujemy.

  • Imię Jezusa: przed Nim mają się zgiąć wszystkie kolana w niebie i na ziemi i pod ziemią (Flp 2,9). Szczególnie umierającym zaleca się usilnie jak najczęściej wymawiać Imię Jezusa, choćby nawet cicho w sercu. Jak często moglibyśmy i wtedy jak jesteśmy zdolni to umiłowane Imię wymawiać i szczególnie wszystko czynić w Imię Jezusa, ale świadomiej niż to się czyni obecnie i zawsze z uczuciem czci i miłości.
  • Krzyż był ołtarzem, na którym Jezus Chrystus dokonał Swej ofiary dla naszego zbawienia. Dlatego Krzyż jest znakiem Jego zwycięstwa nad szatanem. Wszędzie tam gdzie wyrósł Krzyż, musiał ustąpić szatan. Także w pokuszeniu i walce, zostaje moc szatana zwyciężona przez Krzyż; w tej chwili, gdy przeciwstawiamy szatanowi Krucyfiks, lub wykonany znak krzyża na sobie, lub nad innymi ludźmi.
  • Uderzająca jest również siła wody święconej jest nie tylko przez swoją wiarę, ale także przez swoje doświadczenie św. Teresa z Avila. Była niezwykle wierną zwyczajowi użycia wody święconej i wdrażała to również swoim Siostrom zakonnym. Pisze na ten temat: „Często doświadczałam, że nie ma skuteczniejszego środka ażeby przepędzić złe duchy i uniemożliwić im powrót – nad wodę święconą. Przed krzyżem uciekają wprawdzie, ale znów powracają. Widocznie woda święcona posiada wielką moc. Wtedy, gdy ją używam odczuwam nadzwyczajną pociechę wewnętrzną. To nie jest żadne urojenie; ja w szczególniejszy sposób zwracałam na to uwagę i stwierdzam, jak ważnym jest wszystko, co Kościół Święty nakazuje i cieszy mnie, gdy widzę, że słowa błogosławieństwa wypowiadane przez kapłana nad wodą udzielają jej tak wielkiej mocy”. (Życie str. 296).
  • Szczególne łaski i obronę przeciwko szatanowi można uzyskać przez noszenie Szkaplerza Karmelitańskiego, medalików, szczególnie Medalika Św. Benedykta i Cudownego Medalika Niepokalanego Poczęcia Maryi, objawionego przez samą Matkę Najświętszą Św. Katarzynie Laboure w 1830 r. w Paryżu.

 

Przywileje Szkaplerza Karmelitańskiego:

  • Kto umrze odziany(a) Szkaplerzem świętym, nie zostanie potępiony.
  • Noszący(a) Szkaplerz jako czciciel(ka), Matki Bożej zapewnia sobie Jej opiekę co do duszy i ciała w tym życiu i szczególną pomoc w godzinie śmierci.
  • Każdy(a), kto pobożnie nosi Szkaplerz i zachowuje czystość według stanu, zostanie wybawiony(a) z czyśćca w pierwszą sobotę po swej śmierci.
  • Ci, którzy należą do bractwa Szkaplerznego są duchowo złączeni z Zakonem Karmelitańskim i mają udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci, a więc we Mszach Św., Komuniach Św., umartwieniach, modlitwach, postach itp.

Stolica Apostolska zaliczyła Szkaplerz do Sakramentaliów. Swą władzą potwierdziła przywileje Szkaplerza, opierając ich skuteczność na modlitwach całego Kościoła. Szkaplerz, obok Różańca, stał się jednym z podstawowych nabożeństw maryjnych. Obecnie nabożeństwo szkaplerzne znane jest nie tylko w Europie, lecz na całym świecie. Warto przypomnieć, że Papież Polak, Jan Paweł II, od lat dziecięcych nosi Szkaplerz Święty.
Każdy, kto zna niebezpieczeństwo stale grożące ze strony szatana, nie powinien lekceważyć podanych tu środków obronnych i rezygnować z ich opieki, którą tak łatwo można uzyskać posługując się tymi środkami.

Medalik św. Benedykta

Bardzo ważnym medalikiem jest medalik św. Benedykta, zwanym też Krzyżem św. Benedykta.
Moc Krzyża św. jest historyczną prawdą, a zarazem dogmatem naszej religii. Ponieważ do znaku tego zbyt rzadko się uciekamy, dlatego żadnej pomocy nie doznajemy i musimy sobie słabej wierze winę przypisać. Zasadzkami dookoła jesteśmy otoczeni, ustawiczne niebezpieczeństwo grozi naszej duszy i ciału, idźmy więc za przykładem pierwszych chrześcijan, uzbrajając się znakiem krzyża, niech się on znajduje w miastach, wsiach, domach i na publicznych miejscach, na piersi naszej i w sercu.

Cudowne skutki używania medalu św. Benedykta:

cielesne uzdrowienia, duchowne łaski, prędkie nawrócenia, obrona przeciw zasadzkom złego ducha, obrona w niebezpieczeństwach, różne cudowne skutki jakie doznają domowe zwierzęta.

Znaczenie liter na medalu św. Benedykta.
Litery znajdujące się między ramionami krzyża CSPB oznaczają: „Krzyż św. Benedykta”. Na pniu Krzyża znajdujemy litery CSSML, te oznaczają: „Krzyż św. Niech mi przyświeca”. Na poprzecznych ramionach widzimy litery N.D.S.M.D. wyrażają one: „Zły duch niechaj nie ma nade mną władzy”.
W łacińskim języku pierwsze dwa wiersze tworzą pentametr, czyli pięciostopniowy wiersz. W języku polskim można je w ten sposób oddać:

Krzyż święty niechaj zawsze mi przyświeca,
Szatan zaś, złych myśli niech nigdy nie wznieca.

Dookoła medalu znajduje się dłuższy napis, który przedstawia św. Imię Jezusa Chrystusa, wyrażone w monogramie: IHS. Wiara i codzienne doświadczenie dostatecznie pouczają nas o wszechmocy tego Imienia.
Po prawej stronie medalu wypisane są dookoła litery: V.R.S.N.M.Q.L.I.V.B. , te tworzą dwa wiersze:

„Ustąp szatanie ! nie prowadź do złego, zgubnym jest to do czego namawiasz, raczej sam zażyj tę truciznę”.

W polskim języku można by to oddać w następujący sposób:

Szatanie ustąp, proszę
Twych porad ja nie znoszę,
Chcesz mnie w grzech wprowadzić,
Spróbuj sam trucizny zażyć.

Zdania wyżej przytoczone pochodzą z ust św. Benedykta. Te w pierwszym wierszu wypowiedział doznając silnej pokusy w czasie pobytu na pustyni w grocie niedaleko Subiaco, a czyniąc Krzyż przy wymawianiu tych słów, zwyciężył szatana! Zaś wiersze poniżej się znajdujące wypowiedział w chwili, gdy nieprzyjaciele jego podali mu napój zatruty i gdy nad takowym uczyniwszy znak zbawienia wykrył zamach zbrodniczy, naczynie bowiem zawierające truciznę, po wypowiedzeniu przytoczonych słów zaraz pękło.
Każdy chrześcijanin winien te słowa zapamiętać i nieraz gdy doznaje jakiejkolwiek pokusy, takowe wymawiać.
Moc znaku Krzyża św. Jest tak wielką i straszną dla szatana, że stanowi niedostępną tarczę, poza którą możemy się całkiem czuć bezpieczni.

Co o medaliku mówi Kościół?

Aprobata Kościoła wydana w Rzymie w r. 1857. Jest faktem, że używanie tego medalu-Krzyża i pośrednictwo św. Benedykta wyjedna u Boga wiele łask. Medal św. Benedykta jest skutecznym w następujących razach:

1. niweczy zabobony i czartowskie wpływy
2. oddala czarowników
3. zwierzęta tknięte zarazą lub oczarowane, uzdrawia
4. broni człowieka przed czartem
5. nawraca grzeszników, często już na śmiertelnym łożu będących.

Nadto medal św. Benedykta i w tych razach okazał się skutecznym:

1. niweczy siłę trucizny
2. oddala zarazę
3. przywraca zdrowie, szczególnie cierpiącym na kamienie, bóle w boku, plucie krwią
4. matkom rodzącym zapewnia szczęśliwy poród
5. przeciw piorunom
6. przeciw nawałnicom
7. wreszcie, co jest najważniejszym, medal ten chroni człowieka od pokus, szczególniej zachowuje naszą cnotę i czystość na ciele i duszy.

Skuteczny sposób używania medalu św. Benedykta:

1. Medal należy nosić na szyi, przy sobie
2. W razie epidemii, zaraźliwych chorób zawieszamy go na ścianach i drzwiach domu a podczas zarazy na bydło zawieszać na ścianach stajni, obór i innych pomieszczeń dla zwierząt.
3. Przy budowie domów, kościołów itp. medal wmurowuje się w fundamenty.
4. Przeciw robactwu na polach, w ogrodach, sądach medal zakopuje się w ziemię
5. W domostwach gdzie jest studnia umieszcza się poświęcony medal w studni, wrzuca go do wody, woda pita z niej daje zdrowie dla ludzi i zwierząt.

a) w przypadkach niedomogów trawienia, wątroby, żołądka, braku apetytu wypić szklankę (potrzymać kilka sekund)
b) w czasie choroby, kontuzji, ran, wrzodów przykładać medal na zbolałe miejsca, kłaść na niegojące się rany między opatrunkiem.

Formuły zawarte na medalu należy nauczyć się na pamięć i w odpowiednich sytuacjach wypowiadać:

I. Krzyż Święty niechaj zawsze mi przyświeca,
Szatan zaś, złych myśli niech nigdy nie wznieca.

Tę formułę wypowiadamy, kiedy zły duch chce nas oddać pod jarzmo, jest ona tamą przed tym jarzmem.

II. Szatanie ustąp, proszę
Twych porad ja nie znoszę,
Chcesz mnie w grzech wprowadzić,
Spróbuj sam truciznę zażyć.

Tę formułę wypowiadamy w każdym przypadku doznania jakichkolwiek pokus, czyniąc przy tym kciukiem mały znak Krzyża w okolicach splotu słonecznego (plexus solaris).
Jeżeli ktoś zapomniał formuły w jakimś momencie, to ma dwie możliwości zabezpieczenia się:
1. wypowiedzieć :„Vade retro satana” i zrobić znak krzyża w okolicy splotu słonecznego.
2. wypowiedzieć imię św. Benedykta ze słowami: broń mnie i zrobić znak krzyża jak poprzednio.

Poniżej awers i rewers medalika Św. Benedykta w dwóch wersjach:
1. wersja pierwotna

 

2. druga wersja gdzie zamiast monogramu IHS jest napis PAX

 

Przy postaci świętego:
Crux sancti Patris Benedicti – Krzyż świętego Ojca Benedykta.
Na obrzeżu medalika:
Elus in obitu nostro praesentia muniamur – Niech Jego obecność nas broni w godzinę śmierci.

C S P B – Crux sancti Patris Benedicti – Krzyż świętego Ojca Benedykta
C S S M L – Crux sancta sit mihi lux – Krzyż święty niech mi będzie światłem.
N D S M D – Non draco sit mihi dux – Niech szatan nie będzie mi przewodnikiem.

Na obrzeżu medalika:
V R S N S M V – Vade retro satana non suade mihi vana – Idź precz szatanie, nie nakłaniaj mnie do złego.
S M Q L I V B – Sunt mala quae libas, ipse venea bibas – Złe rzeczy czynisz, sam pij swoją truciznę.

Modlitwa do św. Benedykta o dobrą śmierć

Umiłowany przez Boga Benedykt, przyjąwszy ciało i Krew Pana, stojąc w kościele wsparty na rękach uczniów, podniósł ręce ku niebu i wśród słów modlitwy wydał ostatnie tchnienie.
+ Ukazałeś się pełen chwały w obliczu Pana.
+ A Pan Cię ozdobił dostojeństwem i blaskiem.
Boże, Ty udzieliłeś świętemu Benedyktowi wielkich łask w godzinie śmierci, spraw, prosimy Cię, aby u kresu naszego życia obronił nas swoim wstawiennictwem od zasadzek szatana. Przez Chrystusa, Pana naszego, Amen. Święty Ojcze Benedykcie, módl się za nami.

 

Nasze zwycięstwo

Jest nim potężna pomoc Matki Najświętszej i świętych Aniołów! Szatan nie jest sam. Pod jego rozkazami działa dużo złych duchów, jak również jego ludzkie narzędzia. Wobec takiego zagrożenia byłoby nierozsądne rezygnować z pomocy nieba! W porównaniu do zastępów bezbożnych znajdujemy się w mniejszości.
Tutaj jednak jesteśmy w korzystniejszej sytuacji ze względu na ilość naszych pomocników. Jak dobrze wiemy, przeważająca ilość aniołów pozostała wierna Bogu. Także pod względem sił mamy przewagę, gdyż Matka Najświętsza jest władczynią, której nawet złe duchy muszą słuchać. Ta przewaga duchowa wiąże się również ze św. Archaniołem Michałem i jego aniołami.
Oni byli zwycięzcami w pierwszej walce duchów. Cześć dla Matki Najśw. i świętych Aniołów, prośby o ich pomoc, zaufanie do nich są dla chrześcijanina koniecznością duchową, oddajmy im tę cześć, która im się należy – i dziękujmy za ich pomoc w naszej walce życiowej o zachowanie wiary! Szczególnie prośmy codziennie o opiekę naszego Anioła Stróża.
Cały kierunek naszego życia mamy powierzyć Jezusowi Chrystusowi! Chrystus jest przywódcą w tej walce, zwycięzcą na Kalwarii, Sędzią dnia ostatecznego. Syn Boży sam pomaga nam. Jak małym jest w stosunku do Niego szatan! Chrystus sam jest Stworzycielem, a szatan jest stworzeniem. Wszystko stało się przez Jezusa Chrystusa. Szatan nawet na mgnienie oka nie mógłby zachować swej mocy, gdyby Chrystus na to nie przyzwolił. Chrystus jest samym życiem.
Szatan jest wprawdzie „księciem tego świata”, ale świata, który zginie. Także i szatan ma tylko przyporządkowane miejsce w zbawczym Planie Boga. Chrystus swoich nigdy nie opuści, jest zawsze przy nas, udziela nam potrzebnych sił. Wszystko możemy w Tym, który nas umacnia, jeśli tylko tego pragniemy.
Przy tym nie chodzi tu tylko o braterstwo w walce, ale o braterstwo wiernych, lecz przede wszystkim o braterstwo miłujących. „Kto zna przykazania Moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca Mego a Ja będę go miłował i objawię mu Siebie” (J 14,21).
„Jeżeli mnie miłujecie, będziecie zachowywać przykazania Moje. Ja zaś będę prosił Ojca a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy” (J 14,15).
„Przyjdziemy do niego i mieszkanie u Niego uczynimy” (J 14,23).
Święci przeżyli miłość Boga, Chrystus uszczęśliwia nas bardziej niż mógłby to uczynić najlepszy przyjaciel. Przy czym posiadamy miłość Boga nie tylko na ziemi ale i na całą wieczność.
Podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus powiedział: „Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś byli ze Mną, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę Moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata” (J 17,24).
I jeszcze zapewnia swoich: „A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,3).
Czym jest w rzeczywistości nieskończona wspaniałość i miłość Boga w Trójcy Świętej Jedynego – możemy tylko przeczuwać. Być dziećmi Ojca Niebieskiego, braćmi i siostrami Syna Bożego złączonymi z Nim przez miłość Ducha Świętego – to są prawdy o niewyczerpanej głębi – Królestwo Chrystusa i królestwo Lucyfera istnieją nie tylko tu na ziemi, ale również i w wieczności. Jest wieczne niebo i jest wieczne piekło. Można zaprzeczać istnieniu obydwóch – ale nie można ich usunąć. Tak jak słońce od samego rana ukazuje się na niebie, by oświetlić twoje mieszkanie, jeśli tylko otworzysz okna – tak i Bóg, Strażnik Izraela nie drzemie i nie śpi, lecz wstępuje do opróżnionej duszy i napełnia ją nadprzyrodzonymi dobrami”. (św. Jan od Krzyża „Żywy Płomień” str. 101).

Kto jest naszym największym nieprzyjacielem?

Nieprzyjacielem nie są letni chrześcijanie, którzy osłabiają własną zdolność walki, nie samowolni teologowie, którzy niechcąco dostarczają nieprzyjaciołom Kościoła broń, nie ateiści, którzy walczą przeciw Bogu.
Żaden z nich nie jest nieprzyjacielem, oni są tylko ofiarami. Oni jako najbiedniejsi potrzebują naszej pomocy, jako bracia i siostry są tej pomocy godni. Prawdziwym nieprzyjacielem, odwiecznym wrogiem ludzkości jest szatan. Ten fakt zobowiązuje każdego z nas do zastanowienia i uświadomienia sobie powagi położenia. Tylko w „jedności” będziemy silni! Nie walczmy jedni przeciw drugim, tylko razem przeciw naszemu wspólnemu niebezpieczeństwu i okrutnemu nieprzyjacielowi szatanowi!
Kto jako chrześcijanin ma możność wniknięcia w otchłanie nowoczesnej egzystencji, kto widzi moc siedmiu demonów, które do umówionego domu powracają i swoje praktyki szatańskie uprawiają, ten wie, że dziś na nowo powstaje konieczność większego zaangażowania duchownych w celu sprawowania egzorcyzmów. Dobrze się składa, że obecnie w każdej Diecezji w Polsce jest miejsce dla co najmniej kilku egzorcystów.

Pan Wszechmogący – Któż jak Bóg!

Nieskończonym Źródłem dobra jest Bóg Wszechmogący. On to czyni prawdziwe dobro, bo jest On Prawdą Nieskalaną i, niezmąconą żadną ciemnością, Światłością. W Nim tkwią skarby wszelkiej zdolności i umiejętności, męstwa, rady, rozumu, bojaźni Bożej, roztropności, czystości i najdoskonalszej miłości.
Bóg, stwarzając świat z nicości, uznał stworzenie za dobre. Niech będzie błogosławiona Mądrość i Wspaniałomyślność Stwórcy! Niech każde stworzenie śpiewa Jemu pieśń pochwalną na wieki! Jak wielkie są dzieła Pana!? Jakże my jesteśmy cenni w Jego oczach?
On to stwarzając nas na Swój obraz i podobieństwo, udzielił zarazem łask rozlicznych ku naszemu szczęściu. Co jednak się okazało? Człowiek nadużył swojej wolności, daru darmo otrzymanego. Posłuchał kusiciela przeklętego i zapragnął dorównać Bogu. Nie ma nikogo ponad Boga i żadnego prawa ponad Jego Prawo. Sprawiedliwym wyrokiem była śmierć.
Bóg jednak w swojej niezgłębionej miłości, nie pozostał obojętny na los zranionego grzechem człowieka. Obiecał ostateczny triumf Prawdy i życie dzięki łasce Krwi Baranka, który zstąpić miał z Nieba i umrzeć miał obarczony będąc naszymi winami.
Chrystus zwyciężył śmierć, szatana i świat na Krzyżu. On to chce dziś obdarzyć łaską zbawienia każdego zbłąkanego syna Ewy, aby każdy miał życie „i to życie w obfitości”.
Każdy z nas ma szansę na zbawienie. Drogę wskazał nam już Jezus Chrystus. To nie prawda zatem, że zło zawsze zwycięża. Każdy, kto uwierzył Jezusowi, razem z Nim zwycięża nad złem i dzięki Jego Miłosierdziu może przyjąć godność dziecka Bożego! Dobro triumfuje w duszy bojaźliwej wobec Pana i otwartej na Jego słowa. Prośmy zatem Boga, aby utrzymał nas w Swej łasce dającej zbawienie przez całe nasze życie, abyśmy mogli uczestniczyć w wiecznej Uczcie Miłości, w szczęśliwości Bożej na zawsze.

1P 5, 8-9 Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu!