Harry Potter a opętanie

hpop

Świadectwo W 2017 roku osobiście wysłuchałem kazania ks. egzorcysty Tadeusza Marcinkowskiego, który opowiadał o swoim najcięższym przypadku opętania, z jakim miał do czynienia. Opętanym był chłopiec, który od fascynacji harry potterem przeszedł do praktykowania i zbierania materiałów i przedmiotów okultystycznych. Z relacji księdza Tadeusza wiem, że ów chłopiec był konsultowany z psychiatrą, który – co zszokowało rodziców tego chłopca – zalecił wizytę u egzorcysty.

Read more

Książki o walce duchowej – fragmenty

sword and word

Fragmenty „Być jak Hiob” – ks. Michał Olszewski SCJ TRAKTAT O PRAWDZIWYM NABOŻEŃSTWIE DO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY  – Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort Tomas a Kempis – O naśladowaniu Chrystusa

Read more

Metody obrony przed szatanem

Imago Mundi 66692 755x491 1

Nasza obrona Wynaleziono wiele sposobów do obrony i walki ze złem. Sama zaś obrona jak i środki bywają nowoczesne, opracowywane przez ludzi mądrych i wykształconych. A skutki? Ledwie jedno zło zmniejszy się choć trochę, wyrasta inne. I tak bez końca. Ewangelia mówi o istnieniu szatana, ale w ostatnich czasach prawie przestało się o nim mówić. Być może uznano, że nie wypada wspominać o szatanie, bo kojarzy nam się jakieś zacofanie i prymitywne straszenie ludzi piekłem. Skutki tego są przerażające i będą się pogłębiać. szatan jest i z nim trzeba walczyć. On toczy bój o serce każdego człowieka. On tam stara się wcisnąć. Chytrze i niepostrzeżenie i jeżeli człowiek nie otworzy całego swojego serca na Miłość, na Dobro, a tylko częściowo, szatan natychmiast usiłuje zawładnąć resztą. Dlatego życie człowieka jest ciągłą walką, obrona zaś wynika z konieczności, a nie tylko lęku przed potępieniem.

Read more

Opętanie

hpop

Opętanie *Franciscan Marytown Press „szatan i egzorcyzm”, wyjątki. Opętanie jest całkowicie inne od obsesji, polega na tym, że diabeł wchodzi w człowieka i mieszka w nim, używając jego ciała jako instrumentu dla swoich diabelskich celów i działa poprzez członki ciała opętanego. W wypadku opętania ofiara nie ma żadnej woli w czynnościach, które wykonuje. Nie chce mówić tego co mówi, często nie byłaby sama w stanie mówić językami, które wypowiadają jej usta, nie mogłaby znać faktów, które wyjawia w czasie opętania, ani również tajemnic czy odległych wydarzeń. Czasami fakt opętania można odkryć tylko po dokładnym zbadaniu. Często ofiara nie jest świadoma swojego stanu.

Read more

Kulty sataniczne w ocenie Kościoła

holysee

Bp. Angelo Scola L’Osservatore Romano 11(197) 1997 Dziedzictwem epoki nowożytnej, która była świadkiem jeśli nie całkowitej klęski, to w każdym razie drastycznego ograniczenia roszczeń racjonalizmu, jest niespodziewana eksplozja sacrum. Sekularyzacja miała zredukować treść chrześcijańskiego orędzia do kategorii „doczesnych”, „niereligijnych”. W rzeczywistości jednak mnożą się dziś najróżniejsze formy sacrum, które można by określić jako „naturalistyczne”, ponieważ znajdują one odpowiedź na potrzebę religii w pewnej koncepcji natury (kosmosu i człowieka), która podobnie jak w erze przedchrześcijańskiej znów postrzegana jest jako boska sama w sobie (theia physis). Bóstwa i demony zaludniają przestrzeń tego nowego, irracjonalnego politeizmu, który rozpowszechnia się paradoksalnie dzięki niezwykłym środkom dostarczanym przez naukę i technikę.

Read more

Czym jest zło?

czymjestzlo

Definicja filozoficzna Śp. o. prof. Mieczysław Albert Maria Krąpiec podaje w Powszechnej Encyklopedii Filozofii dość dokładny opis zła począwszy od wyjściowej definicji: śp. Mieczysław Albert Maria Krąpiec – fot.: http://ptta.pl/pliki/wspomnienie_8maja_foto.jpg „brak należnego dobra w bytowaniu i działaniu” (za: http://www.ptta.pl/pef/pdf/z/zlo.pdf  ) Ojciec profesor podaje również charakterystyczne parametry badawcze, które umożliwiają przyjrzenie się temu zjawisku na konkretnej płaszczyźnie: -RELIGIJNE WYJAŚNIANIE ZŁA -FILOZOFICZNE TŁUMACZENIA ZŁA -PRZEJAWY ZŁA -PRZYCZYNY ZŁA Każdy zadaje sobie to pytanie  w kontekście, dlaczego Bóg dopuszcza zło? Gdyby wiara nie dawała na to odpowiedzi, byłaby trudniejsza. A jednak: zło to konsekwencja niewłaściwego spożytkowania daru wolnej woli zło nie przekreśla nigdy dobra i miłości, bo nie ma nad nimi władzy złem jest nieuporządkowane dążenie do realizacji szczęścia wbrew porządkowi Bożemu nie ma takiego zła, z którego Bóg wyciągnąć by nie mógł wielkiego dobra zło zuchwale czynione zamyka możliwość skorzystania z łaski nawrócenia. Walka ze złem Frontem i miejscem boju jest serce człowieka. O decyzję woli toczy się walka. Są 3 sfery nieprawości, które próbują duszę omotać: –CIAŁO – pobłażanie instynktom, samouwielbienie, egoizm –ŚWIAT – zaszczyty, pycha, władza, osądy, obłuda… –SZATAN – podszepty, bożki, zafałszowanie religijne, herezje, schizmy. Gdy nie walczysz, już poległeś. Odczuwanie pokus i stawianie im oporu to wyraz zdrowia duszy. CIAŁO Gdy panuje hedonizm Naprawdę boleję nad tym, że są ludzi nie uznający godności bycia człowiekiem, stworzonym na Boży obraz i podobieństwo. Że są ludzie nie wiedzący, że szatan nie jest niczyim wymysłem, lecz naprawdę istnieje. Nie wiem, jak można gloryfikować swój egoizm w ten sposób, jak czynią to przede wszystkim ateiści i sataniści. Na czym opiera się świadome ignorowanie ograniczonych ram własnego życia, przede wszystkim czasowych ram? Pułapka egoizmu Oszustwo takie, jakiego dopuszczają się ludzie niewierzący w Boga, wystawiający Go na próbę, przeciwne jest wierze Bogu, nadziei w Bogu i miłości do Boga. To pułapka ludzi zatwardziałych w myśl „podporządkowania sobie” Boga, a co za tym idzie? Chcą, by Bóg na ich żądanie objawił im się osobiście, aby uwierzyli. By Bóg zgładził natychmiast całe zło na świecie, by uwierzyli w miłość Boga (samemu nie chcąc wpierw się zmienić na dobre). Chcą od Boga tego, by wszystko szło im w życiu łatwo, by życie było lekkie, z furą pieniędzy i w dostatku. Można się zatem zapytać: czy uznając moc Bożą udają tylko, że dobro się im należy, czy użalają się na swoją słabość, gdy nie chcą oprzeć się na Bogu? Są to postawione żądania, wręcz ultimatum wobec Boga: „Albo, o Boże, spełniasz moje prośby, albo nie wierzę w Ciebie”. Zarzuty, czyli „osądzanie” swego Stwórcy Jaki więc sens mają zarzuty wszystkich niewierzących, którzy w podobny sposób chcą dojść do wiary? Otóż mówię: niech oni sami spróbują dostrzec swój egoizm – sidła w które wpadli. Wnioski? Razem z zarzutami i żądaniami wobec Boga, idzie automatycznie nieufność wobec Najwyższego (a nawet posądzenie Go o tyranię i chęć pastwienia się nad człowiekiem). Iz 29, 15 Biada tym, którzy się kryją przed Panem, aby zataić swe zamysły, których czyny osnute są cieniem i którzy mówią: Kto nas zobaczy i kto nas pozna? 16 O co za przewrotność! Czyż może być garncarz na równi z gliną stawiany? Czyż może mówić dzieło o swym twórcy: Nie uczynił mnie, i garnek rzec o tym, co go ulepił: Nie ma rozumu? Takie niestety bluźniercze myśli wychodzą z serc nieczystych, a roszczących sobie prawo do indywidualnej doskonałości. Dla takiego perfekcjonizmu nie można nawet sprecyzować granic, lecz kresem tego śmierć. Moralność jako wymóg istnienia wolności Rzecz zatem sprowadza się do błędu, którego genezą jest uznanie siebie samego za jedynego prawodawcę i twórcę moralności. Człowiek, który dopuszcza się takiego przewartościowania, nie patrzy wcale na swoją kondycję. Nie jest świadomy walki, która rozgrywa się o nasze dusze ani swej wewnętrznej destrukcji. Jej owocem jest walka z moralnością jako dobrze rozumianym porządkiem, który pozwala na pełne przeżycie swego daru życia. Bez istnienia moralności, prawa naturalnego, płynąca wcześniej potokami woda (wolność), zaczyna zatapiać pola ludzkiej osobowości. Człowiek nie jest z natury stworzony do nadużywania wolności-popełniania grzechu. Bóg nigdy nikomu nie kazał źle czynić lub czynić dobrze, dając wolną wolę, dając autonomię stworzeniu ludzkiemu. Człowiek taki nie jest wtedy już wolny, bo jest „zatapiany”. Czyni sobie krzywdę przyjmując to kłamstwo, tą pozorną wolność, bez tam, ni barier. Widać więc taką oto prawdę, że woda (wolność) musi płynąć w korycie rzeki, dlatego nie może być wolności bez prawa. Jednak samo prawo nie czyni jeszcze wolnym – dopiero łaska Boża przychodzi tu z pomocą człowiekowi i przywraca więź z Bogiem. Zamiarem Stwórcy jest też harmonia między duchem, a ciałem – jednak przez grzeszność musimy czuwać, aby to duch zwyciężał. ŚWIAT Problem zamknięcia się w sobie jest konsekwencją wypaczenia pojęcia miłości, której iluzją mami dzisiejszy świat. Ta namiastka szczęścia jest zaborcza, pyszna, żądna swego, zazdrosna, wyuzdana, wynaturzona. Owo zamknięcie się powoduje właśnie to zło, które pod pozorami „wolności” czyni z człowieka zwierzę ogarnięte nieokiełznanymi namiętnościami. W takiej beznadziejnej sytuacji postawiony jest człowiek, który pokłada wiarę jedynie we własne siły. Czy można zmienić tę swoją niemoc na własną rękę? Niestety nie tak łatwo. Prościej i pewniej jest ukorzyć się przed Bogiem, który jest Miłością. Pokora przed mądrością Bożą doskonałym wypełnieniem wolności Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych – powie Maryja w Magnificat. Dlaczego mamy korzyć się przed Bogiem? Przede wszystkim dlatego, że On nas stworzył i to z miłości, do której nas wezwał. Dopiero widząc oczyma wiary, jak Bóg kocha człowieka i odpowiadając na tę miłość przylgnięciem sercem, rozumem, duszą ze wszystkich sił, człowiek może dostrzec, że całe dobro pochodzi od Boga. Człowiek, będąc zraniony złem i kalając się nieprawościami (które zgładzić może jedynie Bóg), niegodny jest dobrodziejstw Bożych. Gdy taka pokora będzie praktykowana, życie już nie będzie oszukiwaniem samego siebie. SZATAN Tajemnica nieprawości Dlaczego więc tak łatwo, tonący w odmętach człowiek, często idzie z diabelskiej przekory jeszcze głębiej na dno…? To jest właśnie niewytłumaczalny ludzko czynnik sprawczy. Pismo Święte mówi tu o tajemnicy bezbożności (2 Tes). Tu właśnie pole działania zajmuje pierwiastek zła, gdzie pojawia się bezbożność i egoizm. Tego zła, które pochodzi wprost od szatana. „Diabeł kusi tylko te dusze, które chcą uwolnić się z sideł grzechu, oraz te, […]

Read more

Okultyzm i polityka

Medju 300x225 1

Tekst z Naszego Dziennika W listopadzie 2000 r. przebywał w Polsce prof. Nelson Fragelli, który mówił na antenie Radia Maryja o zagrożeniach cywilizacji chrześcijańskiej ze strony Unii Europejskiej. Profesor Fragelli, z pochodzenia Brazylijczyk, od 20 lat mieszka we Francji. Współpracuje z kilkoma organizacjami o charakterze chrześcijańskim. W czasie jednego ze spotkań padło pytanie: „Jak to jest możliwe, że wybory wygrywają w większości krajów świata ugrupowania lewicowe, podczas gdy większość ludzi nie ma poglądów lewicowych?”. Profesor Fragelli odpowiedział wówczas: „My, jako katolicy, musimy liczyć się z tym, że już na długo przed wyborami odprawiane są rytuały magiczne”. Zapytany, co możemy zrobić, odpowiedział: „Aby temu przeciwdziałać, należy organizować nieustającą modlitwę różańcową i adorację Najświętszego Sakramentu. To jest jedyny skuteczny sposób walki ze złem”.

Read more

Święty Michał Archanioł

sw Michal

Święty Michał Archanioł I stała się wielka bitwa na niebie. Michał i aniołowie jego walczyli z smokiem: i smok walczył i aniołowie jego, I nie mogli, ani miejsce ich dalej znaleziono jest na niebie. I zrzucon jest on smok wielki wąż staradawny, którego zową djabłem i szatanem, który zwodzi wszystek świat: i zrzucony jest na ziemię, i aniołowie jego z nim są zrzuceni. (Obj 12,7-9)

Read more

Szatan jeszcze istnieje?

hpop

Szatan jeszcze istnieje? 1. O upadku aniołów – fragmenty z książki: „Rzecz o Aniołach” do której materiały zebrał i ułożył O. Melchior Fryszkiewicz, OFM Conv, wyd. Michalineum 1992. Upadli aniołowie – szatani Istnienie szatanów nie jest jakimś wymysłem czy tylko przypuszczeniem, ale faktem objawionym przez Boga, a nauka Kościoła świętego o tej prawdzie jest dogmatem. Czy chcemy czy nie, musimy wierzyć w ich istnienie. Kto by odrzucił prawdę o istnieniu złych duchów lub w nią powątpiewał, popadnie w herezję. Szatan jest naszym największym wrogiem. Nikt jak on nie stara się przeszkodzić nam w zbawieniu duszy. Praca nad tym stanowi jak gdyby jedyny jego cel. Jest krańcowym przeciwieństwem Anioła Stróża: podczas gdy pierwszy pragnie uszczęśliwić człowieka, a Bogu przysporzyć jak najwięcej chwały, drugi usiłuje ściągnąć duszę ludzką w otchłań wiecznego nieszczęścia, a chwałę Stwórcy pomniejszyć. W pierwszych wiekach żyli heretycy zwani Manichejczykami, którzy nauczali, że szatanów Pan Bóg stworzył. Opierali się m.in. na następujących tekstach Pisma Świętego: „Od początku był on (diabeł) zabójcą i w prawdzie nie wytrwał” (J 8, 44) oraz „Diabeł trwa w grzechu od początku” (J 3, 8). Wystąpił przeciw temu św. Augustyn i wyjaśnił, że Bóg stworzył tylko dobre duchy. Słowa „od początku” należy rozumieć nie tak, że szatan jest zły od początku swego stworzenia, ale że jest taki od początku swego istnienia jako szatana, czyli złego ducha. Zarówno próba, jak i grzech aniołów nastąpiły zaraz po ich stworzeniu. Jak pierwszym aktem woli dobrych aniołów był akt doskonałej miłości Boga, tak pierwszym aktem woli złych aniołów był akt pychy. Pierwsi zasłużyli sobie na niebo, drudzy na piekło. Nagroda i kara nastąpiły zaraz po próbie. Ojcowie Kościoła i teologowie uczą, że Bóg upadłym aniołom nie dał czasu na pokutę, ale strącił ich do piekła zaraz po grzechu. „Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica” (Łk 10, 18), mówi Chrystus. Błyskawica oznacza tu szybkość z jaką po grzechu nastąpiła kara. Dlaczego Pan Bóg nie dał upadłym aniołom czasu na odbycie pokuty? Powodów jest wiele. Wina szatana była bez porównania większa od winy grzesznego człowieka, bowiem jako anioł miał rozum i świadomość doskonalsze. Miał pełne poznanie dobra, a wybrał sprzeciw. Chrystus odkupił człowieka, bo jego upadek pochodził ze słabości ciała, a nie odkupił szatana, który od tej słabości jest wolny. Anioł zgrzeszył z własnej winy – człowiek z namowy. Św. Jan Damasceński mówi: „Dlatego diabeł… wszelkiej pokuty był pozbawiony”. Św. Brygida, której Bóg w objawieniach dał poznać naturę dobrych i złych aniołów, mówi o szatanach: „Upadek ich nie pozostawił żadnej nadziei wybawienia. Nikt ich nie zachęcał do złego, więc nie mogli mieć i Odkupiciela”. Cytuje również taką rozmowę między Panem Jezusem i Lucyferem: – Dlaczego nie prosisz o miłosierdzie? – powiedział Pan do Lucyfera. – Wolałbym cierpieć raczej jeszcze więcej, aniżeli błagać Twego przebaczenia lub zgiąć kolano przed Tobą – odpowiedział strącony anioł. Dlaczego szatani są tak zatwardziali w złym? Teologowie sądzą, że główną przyczyną jest to, iż nie otrzymali od Boga łaski pokuty. Łaski tej nie mają, bo minął już dla nich czas zasługi. Nie było okresu przejściowego od grzechu do kary. Natychmiast po jego popełnieniu znaleźli się w punkcie krańcowym. Zamiast umiłować Boga, który był ich celem, umiłowali siebie i w tej miłości własnej, która jest zarazem nienawiścią do Boga, trwają. Św. Tomasz twierdzi, że dla anioła pokuta i nawrócenie są wprost niemożliwe, bo nigdy nie odstępuje on od tego co raz wybierze i pokocha. Wynika to z doskonałości jego poznania i rozumu. Kiedy dojdzie do nich wola, jest już integralnie i niewzruszenie z nimi złączona. Anioł nie zna wahań, wycofywania się i powrotów. Źli aniołowie, jak przed upadkiem, tak i po nim tworzą pewną hierarchię. Gdy zły duch opuści człowieka – mówi Pan Jezus – „bierze z sobą siedmiu innych duchów, złośliwszych niż on sam” (Mt 12, 45). Hierarchia złych duchów tworzy się według ich zdolności naturalnych, bo tych przez grzech nie utracili. Demoni niżsi są posłuszni wyższym nie z miłości ku nim ani z zamiłowania do posłuszeństwa, lecz z przewrotności i nienawiści do Boga i ludzi. Ludzie bezbożni, dla wykonania swych przewrotnych planów, łączą się często z silniejszymi od siebie i im się podporządkowują. Tak samo czynią złe duchy, bo to zwiększa ich siłę szkodzenia ludziom i działania na rzecz umniejszania chwały Bożej (św. Tomasz). Kara, jaka spotkała upadłych aniołów jest podwójna. Jest karą odtrącenia i karą zmysłów. Po dokonaniu grzechu zostali strąceni z nieba, o czym mówi Pan Jezus: „Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica” (Łk 10, 18) – są więc odtrąceni i nie oglądają Boga. Pismo Święte mówi też wyraźnie o tym, że cierpią i karę zmysłów: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny przygotowany diabłu i jego aniołom” (Mt 25, 41); „…bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał (ich) do ciemnych lochów Tartaru” (2 P 2, 4). Jest faktem niezaprzeczalnym, że za dopuszczeniem Bożym szatani ukazują się ludziom. Zwykle przybierają kształty zwierząt, z wyjątkiem jagniąt i gołębi; rzadziej przyjmują postać ludzką. Lecz bywa niekiedy, że przemieniają się w aniołów światłości, a nawet w Matkę Boską i Pana Jezusa. 2. Z książki „Szatan największy wróg człowieka” Jasne postawienie problemu egzystencji szatana oraz niebezpieczeństwa jakie przedstawia on dla każdego człowieka, opisane w ewangeliach, w nauczaniu samego Boga Wcielonego, kontynuowane jest z taką samą bezkompromisowością, mocą i jasnością przez pierwszego następcę Chrystusa, Św. Piotra: „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć!”. „Mocni w wierze stańcie przeciwko niemu”. Poddany próbie – zawiódł, pociągnął do buntu przeciw Bogu aniołów, które razem z nim zostały skazane na potępienie. Z ulubieńca Boga stał się szatanem. Pomimo potępienia zachował naturę anioła i związane ze swoim przodującym stanowiskiem wielkie siły duchowe, tak, że stanowi potężną osobowość. Bóg w swoich zamysłach pozwolił mu kusić pierwszych rodziców w raju. Tu była ich próba. Na swoje i nasze nieszczęście również i oni zawiedli w tej próbie. I wtedy Bóg ich nie odrzucił i pozostawił otwartą możliwość nawrócenia. Obiecał im Odkupiciela. Dla całego rodu ludzkiego. Każdy człowiek musi przejść próbę i od niego zależy jak przyjmie łaskę Chrystusa i jak ją wykorzysta, przede wszystkim czy wierzy […]

Read more