Komunia Święta na rękę upodleniem Sacrum

13 05 13 no communion hand1

Komunia Święta na rękę – udany atak szatana na Eucharystię

luca giordano the communion of the apostles
luca giordano the communion of the apostles

W temacie powiedziano już wiele. Sprzeczający się, kto kocha Pana Jezusa bardziej, oburzeni są profesorzy, księża, „odszczepieńcy”-wierni atakujący kler. Gdy u nas w Polsce rozpętała się burza od 2020 roku, krew niemalże tryskała w około. A Chrystus leżał zapomniany i wzgardzony na uboczu, wdeptany w ziemię cicho znosił obelgi i nieskore do nawrócenia serca.

Historyczne bajki

Nikt kto twierdzi, że „pierwsi chrześcijanie” byli za tą obediencją, nie ma racji, ponieważ dawne praktyki zostały zastąpione przez doskonalsze. Odwoływanie się do mglistej przeszłości jest swoistym zerwaniem z wielowiekową tradycją Kościoła. Nie może być jednak prawdziwego kultu bez okazywania czci i szacunku Bogu.

Przykładem najwyższej formy zażyłości Pana Jezusa ze swoimi uczniami było nazwanie Apostołów „dziećmi” podczas Ostatniej Wieczerzy. Do tego też stopnia- nie mam wątpliwości co do tego – owe dzieci Boże karmił nasz Pan z własnej ręki – wprost do ust.

Last Supper Paintings from Giotto to Leonardos Cenacolo
Last Supper Paintings from Giotto to Leonardos Cenacolo

Formy szacunku

Postawa zewnętrzna służy okazywaniu należnej czci. Dowodzi tego, że w naszym człowieczeństwie powinniśmy odnajdować doskonałe formy składania Bogu czci na wzór Jezusa Chrystusa w Jego ziemskim życiu. Jemu też – zarówno jako ziemskiemu, ale i niebiańskiemu Królowi i Władcy – to wszystko przysługuje. Gdyby jedynie świat Go poznał (par. J 1,10), wtedy by i również uznał Jego zwierzchnictwo nad całym stworzeniem i godność królewską. Chrystus nie zaprzecza, że gdyby Królestwo Boże objawiło się w pełni na tym świecie, słudzy Jego biliby się (J 18,36) w sensie dosłownym przede wszystkim dla sprawiedliwej obrony należnej Jemu czci jako Synowi Bożemu,

Postawa wewnętrzna dąży zaś do konkretnego jej wyrazu w postawie zewnętrznej. Działa to w obydwie strony, gdy ścisłe przestrzeganie reguł i postaw zewnętrznych zaprowadza harmonię we wnętrzu i staje się naszym wychowawcą. Na tym zasadzać się ma asceza.

Uzasadnienia i przykłady, wiodące do uznania konieczności składania najwyższej możliwej czci Bogu, wysnuć można chociażby z relacji i obyczajów członków wspólnoty Kościoła, a także z życia rodzinnego.

Względy praktyczne wobec materii Ciała i Krwi Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi

Należy dążyć do najwyższej z możliwych formy zapobiegania utracie cząstek postaci eucharystycznych. A więc Sacrum nie może dotykać dłońmi, chyba że są poświęcone do tej czynności. Dłoń osoby konsekrowanej, choć właściwa z racji łaski, również powinna rozsądkiem badać każdy swój kontakt z Ciałem Pańskim, Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Istnieją normy liturgiczne, które określają jak należy puryfikować dłonie i przedmioty liturgiczne po kontakcie z Ciałem i Krwią Chrystusa – to znaczy obmywać wodą lub winem, aby pozostające drobne cząstki nie były pominięte jako niezauważone.

image 55716M 1
patena ministranta

Podobnie posługa ministranta służącego w czasie Mszy Świętej – szczególnie posługa z pateną jest niezmiernie ważna. Tam, gdzie nie ma ministranta z pateną, tam partykuły Ciała Pańskiego zawsze spadają na ziemię lub na ubranie przyjmującej osoby. Jako ministrant zawsze obserwowałem partykuły Komunii Świętej pozostające na patenie po obrzędach Komunii wiernych. Zdarzało się, że sam wskazywałem księdzu, że na patenie są jeszcze partykuły pomimo, że ich nie dostrzegł w pierwszej chwili!

Apel

Bracie i Siostro, przeciwdziałaj nadużyciom, gdyż w nich jest nie tylko jakiś tam brak pobożności i czci, lecz konkretne poniewieranie Ciała i Krwi Pana Jezusa. Przez Twoją obojętność w innych ludziach odkłada się brak szacunku do Sacrum, do samej osoby Boga w Najświętszym Sakramencie. Za tym Twoim przyzwoleniem idą niezliczone męki naszego Pana, które znosić ma od swoich wiernych. Kolejnym stopniem tej pogardy jest pogarda wobec osób i rzeczy Bogu poświęconych. Wszystko powyższe prowadzi do zachwiania wiary w rzeczywistą obecność Pana Jezusa. Domagajmy się od błądzących braci i sióstr poszanowania dla Ofiary Krzyża obecnej w Najświętszym Sakramencie. Dopominajmy się u naszych duszpasterzy powyższego, zwracajmy uwagę i żądajmy by zwracali uwagę na postawy i zachowania niegodne i świętokradzkie.

Solo Dio basta, tylko gdy słuchamy Kościoła

lech dokowicz maciej bodasinski

Episkopat zaleca ostrożność wobec inicjatyw fundacji Solo Dios Basta

Od razu zaznaczę, że nie będę w pełni obiektywny. Nie śledzę inicjatyw, które uważam za szkodliwe lub zbędne i nie chcę marnować czasu na ich analizowanie. Wpis ten jest jednak moją refleksją nad tym, czego przez omijanie z daleka uniknąłem.

Sprawdzian wiary. Próba posłuszeństwa.

Jeśli Panowie M. Bodasiński i L. Dokowicz nie odwołają zapowiadanych na przełom roku 2020 i 2021 inicjatyw, będą w trudnej sytuacji na przyszłość. Pokora przez zaniechanie włożonej już pracy i poddanie się woli Kościoła, będą testem, z jakiego ducha pochodzi cała ich inspiracja.

Ale oni wzywają do różańca, który jest egzorcyzmem…

Tak, jednak diabeł może promować pozorne dobro, by zniszczyć inne ugruntowane, zgodnie z tym jak pisał św. Szarbel:

Próbuje cię powstrzymać, kiedy po­winieneś iść i popycha cię do przodu, kiedy powinieneś stać, przez niego mówisz wtedy, kiedy powinieneś zamilknąć i milczysz, gdy twoim zadaniem jest wypowiedzieć się.

Zatem każdą inicjatywę powinni oceniać powołani do tego przedstawiciele Kościoła, czyli biskupi. Bez posłuszeństwa w Kościele nie ma kultu Bożego, ani łask, ani dobrych owoców.

Ale gdyby nie oni, to mało kto by się modlił w ogóle, nie widzisz co się dzieje w Kościele?

A mi się zdaje, że właśnie zaburzenie domyślnych i zgodnych z kalendarzem liturgicznym praktyk religijnych jest niewłaściwe. Tworzenie w wiernych przeświadczenia, że powinni w danym miejscu zintensyfikować swe siły, jest niebezpieczne. Dlatego, że:

  • towarzyszą temu emocje i łączy się pewne postawy emocjonalne z wiarą lub jej brakiem,
  • oczekuje się efektu od Boga przez poniesiony trud i całą oprawę,
  • konkurencyjne inicjatywy do zatwierdzonych praktyk w Kościele sprawiają wrażenie, że Kościół nie ma w całym roku liturgicznym idealnie rozłożonego zaangażowania wiernych w praktyki pobożnościowe, a nowatorstwo ma te braki wypełnić,
  • wytężony wysiłek bez przygotowania to jak bieg na 100 metrów po zejściu z kanapy – długo po tym nie wrócisz do standardowej praktyki modlitewnej, bo padniesz z wycieńczenia na długie godziny, dni, a może i miesiące – znam takie przypadki z życia, gdy standardowe praktyki po gwałtownym podjęciu się cięższych praktyk, zaniknęły i się nie odrodziły!

Bardzo zatem przestrzegam i uczulam, że nie wszystkie inicjatywy są właśnie organizowane po Bożemu, ze względu na czas i miejsce, ze względu na brak posłusznego oczekiwania na zatwierdzenie przez Biskupów.

Kto dzisiaj patrzy na religijne książki, czy mają Imprimatur?! To samo niestety dzieje się z aktywnościami podejmowanymi na własną rękę w Kościele, a mowa o praktykach pobożnościowo-pastoralnych, z głoszeniem i przepowiadaniem Słowa Bożego. Do tej działalności szczególnie wymagane jest zatwierdzenie przez Kościół.

Ale Wielka Pokuta to było wydarzenie zatwierdzone…

Nie słyszałem o tym, żeby było. W 2016 roku, ogłoszonym jako Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, panowie tą inicjatywą zdają się kompromitować ogłoszoną przez Papieża Franciszka inicjatywę, ponieważ mówiąc o Wielkiej pokucie według nich:

nie można prosić Pana Boga o miłosierdzie, nie uznając przedtem swojej grzeszności, nie padając na kolana. Że to jest pierwszy krok we wszelkim dialogu z Panem Bogiem.

(źródło: https://youtu.be/zNsLJr0dqOk – ostrzegam przed słuchaniem ich, bo mówią sugestywnym językiem nie wiedząc, że błądzą…)

 

Więcej w komunikacie Rady Stałej KEP i artykule Gościa Niedzielnego:

https://www.gosc.pl/doc/6657737.Rada-Stala-KEP-o-dzialaniach-Fundacji-Solo-Dios-Basta

Poniższy artykuł, chociaż z deon.pl , polecam, jest bardzo merytoryczny, przeczytałem go po napisaniu powyższego wpisu, więc powyżej wyrażam osobiste przekonania:

https://deon.pl/kosciol/komentarze/jakie-bledy-popelniaja-bodasinski-i-dokowicz-,834302

(źródło grafiki wiodącej: youtube – https://youtu.be/zNsLJr0dqOk)

antykoncepcja – milcząco przyzwalamy na ludobójstwo

Przesłanie, którego nie chcą zrozumieć – antykoncepcja to aborcja

Jako społeczeństwo niestety. Ale czy Ty, internauto, matko, ojcze, mężu, żono, albo osobo wrogo nastawiona do zakładania rodziny – czy masz świadomość wyrządzanej krzywdy i niegodziwości?

Mam ogromny wyrzut do mas katolików, którzy powinni upomnieć się o los niewinnych dzieci. Masa z nich jest ekskomunikowana godząc się na aborcję, ją pochwalając, nawet o tym nie wiedząc. Kuleje świadomość, że aborcja to nie tylko wyrywanie z ciała kobiety rozwijającego się dziecka, ale to już metoda walki by poronienie miało miejsce tuż po poczęciu.

A co z tymi, którzy winni stać w duszpasterstwach na straży nie tylko czystości obyczajów, ale prawdy o otaczającym świecie?

Wyrzut wobec katolików

Z definicji antykoncepcja hormonalna nią nie jest, co udowadniam na stronie https://atakuje.pl. Mimo wszystko odwiedzający tę stronę nie czują się wezwani do propagowania odważnych ocen moralnych tam wygłoszonych. Jak ma się propagować coś, co nie trafia do świadomości wierzących? Czy niewierząca osoba jest w ogóle zdolna do pogłębionej refleksji nad zbrodniczym prawem i praktykami? Prawo zbrodnicze obowiązuje w Polsce, lecz większości to nie interesuje. Są zdeprawowani moralnie, zepsuci ci, którzy głosują na PiS i wszystkie formacje na lewo od nich. Godzą ich rękami w fundament cywilizacji łacińskiej – prawo do życia i ochronę bezbronnych. Żaden leniwy ksiądz ani pasterz, którzy raz na kilka lat coś powiedzą wbrew status quo , żadna taka osoba nie powtarza „w porę i nie w porę” (2 Tm 4,2), bez ustanku. Bo sprawy przyziemne i troska o byt doczesny przesłaniają im perspektywy moralne, które cierpią niebyt w przestrzeni publicznej.

antykoncepcja to aborcja
atakuje.pl

Smutne moje refleksje po 2 miesiącach propagowania w Sieci tej inicjatywy, jak to ją nazwałem – ATAKUJE. Akronim wiele znaczy, bo nie tylko temat aborcji farmakologicznej powinien być piętnowany, ale sam brak walki o życie jako pierwszy temat homilii, z którym kapłan winien iść do wiernych. Bierzmowany zaś jako żołnierz Chrystusa, winien brać udział w życiu społecznym, posłany do innych, walcząc o prawdę.

Troska o nasz los wieczny

Bójcie się Boga! Bez naprawy podstaw upadłej mentalności ufundowanej zgniłymi kompromisami, wasze ogryzione po śmierci przez robactwo kości przy powszechnym zmartwychwstaniu obloką się znowu w ciało, lecz tym razem robak wasz nie umrze i ogień trawiący was nie zagaśnie (Mk 9,43) .

piekło
piekło