Fałszywi charyzmatycy – fałszywi prorocy

falszywiprorocy

Fałszywi charyzmatycy

Są to ludzie, którzy swymi przekonaniami i praktykami działają na emocje i uczucia, by wykrzesać tak zwane „uczucie religijne”. Z niego miałoby powstawać bowiem według nich „życie wiarą”. Kosztem poważnych duchowych i licznych odstępstw od wiary, namawiają swe ofiary do podążania za głosem serca, natchnieniami i objawieniami, których natura odbiega od racjonalnego osądu sumienia. Od długiego już czasu w Kościele przeżywamy inwazję tego typu osób i grup, które tłumaczą naukę Chrystusa na modłę protestanckiej „prosperity Gospel”.

Harris

„Uzdrowiciel”, który w kościołach lat 90 zrobił potężne zamieszanie i niszczył duchowość Polaków. Działając mocą „duchów”, zaszczepiał okultystyczne praktyki, torując drogę demonom do dusz.

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/04/30/dopuszczenie-bioenergoterapeuty-clivea-harrisa-do-kosciolow-bylo-wielkim-bledem-i-lekkomyslnoscia-harris-inicjowal-w-okultyzm-miliony-polakow-uzdrawial-za-pomoca-demonow/

Marcin Zieliński

Samozwańczy, fałszywy prorok, zwodzący wielką liczbę osób. Propagator ideologii heretyckich grup protestanckich (Betel Church). Okultysta, gdyż praktykuje swoiste techniki „uzdrowieńcze”. Otwiera ludzi na demoniczny świat pychy i zaszczepia żądzę cudotwórstwa i władzy nad innymi osobami. Jego seanse przypominają występy szamanów. Posługując się demoniczną energią i psychomanipulacją powoduje natychmiastowe omdlenia, doświadczenia gorąca, chichot, drgawki, „przepływy energii”, itp.

Nie mogę wprost oglądać w internecie tego, co ów człowiek wyczynia, bo przeszywa mnie strach. Czuję osobowe zło, jakie emanuje z tych satanistycznych praktyk, które wykonywane są niejako wprost na ołtarzach kościelnych celem ich bezczeszczenia.

Wiem o źródłach tego zła, bo sam doświadczyłem na sobie działania szatańskich „charyzmatów”. Dzięki Bogu i Maryi wyzwoliłem się z tego choć nie w krótkim czasie. Wyzwolenie przyszło za sprawą Matki Najświętszej, która wyrwała mnie i podniosła z głębokiego upadku. To, co robi Marcin Zieliński, to już niestety ugruntowana praktyka, żądna cudów za wszelką cenę. Charyzmaty to według niego możliwe do wyuczenia „techniki”, ponieważ sam się szkolił i zdobywał specjalne „błogosławieństwa” u heretyków. Podobnie i mnie zły próbował przekonać, że kariera pseudo-charyzmatyka jest moim nowym powołaniem, oczywiście z pogwałceniem powołania naturalnego i obowiązków stanu.

Zapraszam po więcej: https://zwiedzeni.pl/

Fałszywi prorocy

Pod tym zagadnieniem kryją się ludzie, którzy w imię Boże przepowiadają Ewangelię, lecz… Przemycają w swoich naukach jawne lub skryte herezje. Herezja jest to nauka sprzeczna z prawdą wiary, zawartą w Ewangelii, Tradycji, dogmatycznym nauczaniu Kościoła. Fałszywy prorok to także osoba, która albo jawnie krytykuje hierarchię kościelną przeciwstawiając się prawdzie objawionej, albo tworzy równoległy system wartości, ukazując jego wyższość. Fałszywy prorok często podważa lub błędnie interpretuje autorytet Papieża i funkcje Kościoła. W ostatecznej fazie zwodzenia fałszywego proroka są owoce, a wśród nich jawne nieposłuszeństwo, uznanie siebie za prawowitego lidera, za czym nierzadko dochodzi do odrzucenia swojego powołania i tłumaczenia go w nowym wymiarze. Dotychczasowi słuchacze fałszywego proroka wdrażają ewolucyjnie jego nowinki i praktykują je, przez co dochodzi do konfrontacji z tymi „złymi”. Fałszywy prorok albo głosi powszechne zbawienie (nieistnienie kary piekła), albo też głosi nieuchronną karę, często uzurpując sobie prawo do osądu, na jakim etapie znajduje się ludzkość.

o. Adam Szustak

Postać nietuzinkowa, a nawet groteskowa. Mocno powołuje się i utrzymuje ścisłe związki z „charyzmatykami” brazylijskimi, z Zielińskim, itp.
Przez pokrętną interpretację wyjątków w prawie lub obyczajach kościelnych podaje swój subiektywny pogląd na sprawę w sposób zaskakujący i budzący sensację, zaciekawienie. Podaje to na sposób dogmatyczny, nie pozostawia u odbiorcy cienia wątpliwości, że jego interpretacja jest słuszna i jedynie godna.

Główne wobec niego zarzuty:

  • nie potępia ponownych związków rozwodników z małżeństw sakramentalnych, a nawet utrzymuje, że Bóg błogosławi takim związkom
  • rehabilituje i nobilituje Judasza jako najodważniejszego z Apostołów, a przy tym zrzuca winę za „kuszenie” do zdrady na Pana Jezusa fałszywie dowodząc, że to Pan Jezus kazał Judaszowi to zrobić, a więc Judasz nie miał wg o. Szustaka winy,
  • przejawia elementarny brak wiedzy na temat antykoncepcji hormonalnej  (o jej skutkach poronnych) oraz wprowadza ruinę w obszarze nauki moralności, poddając w wątpliwość naukę Kościoła w temacie „miękkiej” antykoncepcji – twierdzi, że jest tu możliwość dyskusji wewnątrzkościelnej
  • trwoni czas i majątek swoich sponsorów na wycieczki zagraniczne
  • wzywa do modlitwy za samobójców „żeby Bóg im przebaczył” – nawet kiedy jest już po fakcie i nic prócz żalu denata w ostatnich sekundach życia, nie uchroniłoby go od potępienia
  • lakonicznymi argumentami broni pseudocharyzmatyka Marcina Zielińskiego, piętnując jego merytorycznych przeciwników jako grzeszących ciężko – podpisał się pod listem w obronie Zielińskiego wraz ze sznureczkiem swoich fanów
  • najbardziej religijny film wszechczasów to uwaga: Transformers  – ze względu na bezwstydną scenę na okładce tego filmu nie wrzucę tu jego zajawki – ostrzegam przed szukaniem na własną rękę!
  • nie cierpi nabożeństw, pobożności ludowej, np. gorzkich żali
  • itd.

Dodatkowe info:

https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kanal-langusta-na-palmie-ponad-2-mln-zl-zbiorki-rekord-patronite-pl

Seria filmów na kanale youtube „Działalność Apostolska” (nie popieram tonu tego kanału: „per ty” i „per pan”. To samo względem wulgarnych wtrętów, ale podaję poniższe dopóki ten youtuber jest jednym z niewielu krytyków publicznej działalności o. Szustaka

Apoteoza Judasza

https://www.youtube.com/channel/UCHpkyadjcsWUeWr0BHeaXOA/videos

O filmach chrześcijańskich:

o „Pasji” Mela Gibsona

Artur Ceroński

założyciel sekty „kościół mocy”, zaangażowany w agitowanie pielgrzymów na Jasnej Górze…

Film dla ludzi o mocnych nerwach… (tytuł mylący)….

Ksiądz Augustyn (Piotr) Pelanowski

osobny wpis na blogu:

ks. Augustyn Pelanowski – fałszywe proroctwo

Mały Kamyk

Aktywny na rzecz ustanowienia siebie papieżem. Przyjaźnił się z p. Domańskim z Oławy.

więcej: http://www.bpios.pl/punkt/A1/015a.html 


Głos osób doświadczonych

Toronto blessing to objaw opętania – s. Michaela Pawlik


Moje świadectwo ze spotkania z Marcinem Zielińskim

Poniżej publikuję list do grupy Szkoły Nowej Ewangelizacji w Olsztynie, współodpowiedzialnych za zaproszenie go do jednego z kościołów. List wystosowałem w październiku 2015 roku tuż po moim udziale w spotkaniu z tym fałszywym prorokiem na jednej z jego konferencji. Pisałem to jeszcze mało świadomy kim jest ów zwodziciel, nie było jeszcze o nim za bardzo głośno wtedy. Na moje świadectwo nie udzielił mi nikt odpowiedzi.

24. X. 2015

do: swiadectwa.sneolsztyn

Szczęść Boże,

Nazywam się Piotr i chcę dać takie świadectwo.
(…) rozpocząłem swoje nawrócenie, ponowne i kolejne. Nie ma odtąd dnia bez Mszy Świętej. Wszystko zawierzyłem Bogu, a Bóg wyciąga mnie z gnoju, karmi Swoim Ciałem, przyodziewa szatą zbawienia, podtrzymuje i wspiera w tej drodze oraz prowadzi mnie Najświętsza Dziewica Maryja, której zawierzyłem swoje serce i wylałem je u stóp Jej tronu w Ostrej Bramie podczas pielgrzymki autokarowej do Wilna na początku października.
Pierwszy raz też miałem okazję uczestniczyć w Wieczorze Chwały w tej intencji we wrześniu. Tamto spotkanie ze względu na adorację i modlitwę kapłana (tylko kapłana, bo Wasze modlitwy towarzyszące śpiewom nie pozwalały mi się skupić na adoracji), a później modlitwę wstawienniczą, było dla mnie bardzo owocne. 
W dniu wczorajszym, kiedy uczestnictwem w różańcu rozpocząłem „wieczór Chwały”, miałem dużo mieszanych uczuć (…) Czy po Komunii Świętej muszą być te wstawki nieliturgiczne, te krzyki młodej dziewczyny przez mikrofon „wysławiamy Cię JEZU CHRYSTE, KOCHAMY, TU I TERAZ….” ? Dla mnie to uwielbienie też nie było uwielbieniem. Przychodzę tu z ciężarem w sercu, ludzie wkoło zaczynają machać rękami, kołysać się, entuzjazm jakiego brak chrześcijanom w ich wzajemnych kontaktach, a tu swoboda w ekspresji, której nie potrafiłem przyjąć jako model relacji z Bogiem w tej trudnej dla mnie sytuacji i położeniu.
Po trzecie, konferencja Marcina… Pierwszy raz miałem okazję go zobaczyć, poznać nie próbowałem dokładnie skąd jest i co z nim się stało, ale po tym wszystkim mam wrażenie, że jego postawa to jakiś „ugruntowany neofityzm”. Nie chciałbym tutaj robić antyświadectwa, bo wszystko co szlachetne chciałbym zachować. Jednak człowiekowi świeckiemu, który głosi Ewangelię bez autorytetu Kościoła jakim byłoby posiadanie przez niego sakramentu Święceń, bardzo trudno jest mi zaufać. W innym wypadku bliżej byłoby mi do protestantów
Próbowałem zrozumieć Jego formę przeplatania świadectwa własnych, prywatnych przeżyć z głoszeniem Ewangelii, pod którą tak jakby podciągał to czego doświadcza, jakby w słowach Ewangelii odnajdował wytłumaczenie tego, co z nim i dookoła się dzieje. Nie podobało mi się jego budowanie autorytetu własnej osoby na bazie wewnętrznych oświeceń. Jego osobiste interpretacje wszelkich poruszeń ducha mogą okazać się bardzo zwodnicze, a sam miałem bardzo wiele „duchowych oświeceń” w swoim „pierwszym nawróceniu”, z czym dzięki Bogu rozpocząłem i wygrałem walkę, a wszelkie takie pouczenia odrzucam jako pokusę szatańską w myśl nauki doktora Kościoła, św. Teresy Wielkiej oraz Św. Jana od Krzyża.
Jako samorosły ewangelizator Marcin odnajduje spełnienie w tym, co jest trudne, a co podsuwa mu pod światło jego rozumu, „duchowe oświecenie”… Czy tylko rzeczy trudne są ważne i są wyznaniem wiary, zgadzaniem się na Głos Opatrzności? 
Z kolei znów dlaczego „wiara to ryzyko”, tak mocno podkreślany motyw tej konferencji? Wiara to więcej niż ryzyko, czy pewność, bo wiara to wiedza. Natomiast cuda to tylko „efekt uboczny” dla nawrócenia, jakiego sprawcą jest zawsze Bóg w swoich wierzących i przez swoich wierzących. Nie wolno nam się nad nimi (cudami) zatrzymywać, przywoływać ich i roztrząsać. Czy Pan Jezus kiedykolwiek tak czynił? Pan Jezus zabronił ludziom rozpowiadać o tym co się wydarzyło niemal przy każdym cudzie. Dlatego to „echo cudów” u pana Marcina według mnie wygląda nienaturalnie na tle pełnego obrazu Ewangelii i mocy, z jaką przepowiada Ją Kościół. 
To co powyżej starałem się napisać i tak w sposób delikatny, jednak ujmuje w pewien sposób moje osobiste wrażenie z październikowego „wieczoru Chwały”, który dla mnie zakończył się o godzinie 21-wszej, gdy postanowiłem pojechać do domu. Z wewnętrznym rozbiciem, smutkiem że jestem nic nieznaczącym truchłem, rozbitym i odepchniętym przez Boga, bo takie wrażenie odniosłem po konferencji pana Marcina, który z całą zapalczywością głosi „cuda Boże” w swoim życiu, uleganie natchnieniom bez głoszenia w równym stopniu potrzeby używania rozumu (rozeznanie duchów), którego dopiero przedłużeniem jest wiara. Spokój wewnętrzny odzyskałem dopiero w domu odrzucając w imię Jezusa Chrystusa szatański zamęt jaki powstał w moim sercu. 
Czy prawdziwe i namaszczające do bycia ewangelizatorem są nawrócenia „w stylu św. Pawła”, kiedy przede wszystkim nawrócenie to proces? Obawiam się o pana Marcina i o słuchaczy tych dzieł, które się dokonują tak jakbym obawiał się o słuchaczy uzdrowicieli niechrześcijańskich.
Czy to wyłącznie moje lęki i obawy, więc dlaczego spotkanie z panem Marcinem nie wniosło nic wartościowego do mojego życia oprócz doświadczenia własnej niemocy i pogłębieniu uczuć rozpaczy? Myślę, że osób podzielających moją opinię znalazłoby się więcej, jednak tego wieczora nie przybyli na to spotkanie, bo wolą „klasyczną” Mszę Świętą w kościele i są bardzo ostrożni jeśli chodzi o tego rodzaju działanie, choćby w najlepszej wierze i z modlitwą wspólnotową do Boga, która jest wartością sama w sobie.
Mam dobrą radę dla wszelkich poszukiwaczy „cudów i uzdrowień”: Starajcie się najpierw o królestwo Boże i Jego sprawiedliwość, a to wszystko (co potrzebne do życia) będzie wam dodane.
Z Panem Bogiem,
Piotr

ks. Augustyn Pelanowski – fałszywe proroctwo

pelan

UWAGA – fałszywy prorok!

Na początku 2020 roku na poniższym blogu odniosłem się do filmu dokumentalnego „Proroctwo” i wystąpienia ojca Augustyna Pelanowskiego z 2017 roku. Pisałem o sprawdzeniu się proroctwa o koronawirusie, nie wiedząc jednak jeszcze o tym, że ksiądz Augustyn (Piotr) Pelanowski dopuścił się zgorszenia przez porzucenie kapłaństwa, złamania ślubów zakonnych i opuszczenia zgromadzenia zakonnego oo. Paulinów.  Módlmy się za księdza Augustyna, który obecnie błądzi. W tej sytuacji nie tylko odcinam się od wspierania jego osoby, ale i oceniam szkodliwość każdej formy udzielania jemu poparcia.

„Poznacie ich po ich owocach” (Mt 7,16)

Pośród osób, którzy głoszą pseudo-apokaliptyczne wizje Kościoła lub wprost wygłaszają herezje, najbardziej znane są przypadki byłych zakonników i księży, którzy odchodzą od kapłaństwa. Nic bardziej dziwnego, diabeł nie dobiera osób do destrukcyjnej walki wewnątrz Kościoła z przypadku. Zwiedzeni przez szatana nieposłuszni nauce Kościoła, ani Pasterzom księża przez swoją postawę buntu mają tym większą moc nad ludźmi o słabej wierze. Czy to nie o takich ludziach pisze św. Jan Apostoł słowami:

Dzieci, jest już ostatnia godzina,
i tak, jak słyszeliście, Antychryst5 nadchodzi,
bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.
Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas;
bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw,
że nie wszyscy są naszego ducha. (1J 2, 18-19)

Zacietrzewiony, samozwańczy prorok

Odkąd jeszcze jako ojciec Augustyn Pelanowski głosił Słowo Boże z wnikliwą interpretacją i egzegezą, były już zakonnik zdawał mi się tą postacią, o której wiarę byłbym pewien. Jawił się jako nauczyciel posłany do Ludu Bożego, ukryty prorok wypowiadający wizje i trwożący lud skostniały w niewoli grzechowej. Od momentu jednak, gdy coraz śmielej zaczął wypowiadać swoje uwagi na temat urzędującego Papieża, zacząłem mieć wątpliwości. Do tego stopnia, że właściwie z jego inspiracji przeczytałem niemal całą adhortację apostolską Papieża Franciszka „Amoris Laetitia”. Otwierałem oczy ze zdumienia poziomem agresji ze strony księdza Pelanowskiego… W swoim nagłośnionym kazaniu ksiądz Augustyn atakował szczególnie jedno zdanie adhortacji, a w zasadzie początek trzeciego (z 325 paragrafów całego dokumentu): 3. Przypominając, że „czas jest ważniejszy niż przestrzeń”. Tak pobieżnie i dosłownie ks. Pelanowski ocenił „książkę po okładce”. Opinia ta nie jest nawet współmierna z trafnymi diagnozami i radami dla duszpasterzy, wyrażonymi w papieskim dokumencie… Jednak do apogeum szkodliwej twórczości ks. Pelanowskiego doszło, gdy wygłosił publicznie swoje „proroctwo”, tu cytuję fragment najostrzejszy i najbardziej stojący w sprzeczności z doktryną katolicką:

Pokażę prawdę o waszych nieprawdziwych nadziejach, abyście zdążyli się nawrócić, zanim przyjdę! Bo przyjdę niebawem! A znakiem dla was Mojego nadejścia będzie ohyda spustoszenia – czyli Eucharystia bez Mojej Obecności! Msza, która nie będzie już Mszą, tylko jej parodią. Kto ma uszy do słuchania – niechaj słucha!

Tego zdania nie rozumiałem trzy lata temu, ale dziś wiem, że to atak na Eucharystię właśnie dokonał się ze strony księdza Pelanowskiego. Pan Jezus zapowiedział Swoją obecność – której nie odwołał nigdy – w słowach:  „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” Mt 28, 20. Nikt oprócz protestantów nie zaprzecza temu, że w Eucharystii jest obecny Pan Jezus.  Cały tekst tego fałszywego proroctwa zasługuje na naganę, ponieważ ciężkie słowa nie są równoważone Miłosierdziem Pana Jezusa. Kto czytał „Dzienniczek” św. Faustyny dokładnie zna sposób w jaki Pan Jezus komunikuje ludziom trudne rzeczy. Na pewno nie taki jak prezentuje ksiądz Pelanowski…
Do tego, styl tej gromowładnej przemowy wzorowany jest na Apokalipsie wg św. Jana, gdzie w 22 rozdziale Pan Jezus mówi parę razy, że „przyjdzie niebawem”. Jednak treść „proroctwa” księdza Augustyna w tym kontekście staje się niejako uzupełnieniem słów Apokalipsy. Dzięki temu według mnie można rozeznać fałszywość owego proroctwa, ponieważ dąży ono do uwiarygadniania się autorytetem Pisma Świętego. Bóg na to nie pozwoli, by ostać się mógł fałszywy prorok, ponieważ obowiązuje następująca przestroga Pana Jezusa:

Ap 22, 18 Ja świadczę
każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.

 


Oświadczenia zakonu oo. Paulinów w sprawie ks. Pelanowskiego.

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

 

Podaję również komunikat bieżący:

Kuria Generalna Zakonu Paulinów informuje, że o. Augustyn Pelanowski został wydalony z Zakonu św. Pawła I Pustelnika Dekretem Generała Zakonu z dn. 12.01.2020 r., potwierdzonym przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego dn. 25.03.2020 r.

Tym samym na mocy kan. 701 Kodeksu Prawa Kanonicznego nie posiada upoważnienia do głoszenia Słowa Bożego i sprawowania sakramentów, dopóki nie znajdzie biskupa, który go przyjmie do swojej diecezji lub przynajmniej zezwoli na wykonywanie święceń.

o. Sebastian Matecki OSPPE

Rzecznik prasowy Zakonu Paulinów

https://www.niedziela.pl/artykul/62404/Komunikat-w-sprawie-o-Augustyna

Strzeżcie się orędzi z Trevignano Romano

trevignano romano

Zakaz działalności dla ks. Grzegorza Bliźniaka

Artykułem poniższym pragnę przestrzec łatwowiernych i bezkrytycznie ufających w „objawienia i przepowiednie” wiernych Kościoła.

Zakaz działalności dla Stowarzyszenia Misjonarzy Jezusa Miłosiernego

Codzienna „Światowa modlitwa” z Trevignano

Zacznę od opisu tej przedziwnej formuły głoszonego orędzia. Układanie nowych modlitw na „nowe czasy” musi budzić już opór świadomych wierzących – w myśl zasady: lex orandi, lex credendi (prawo modlitwy, prawem wiary).  Tekst praktykowanej modlitwy rozpoczyna się znakiem krzyża i inwokacją do Boga Ojca z przebłagalnym wezwaniem o przebaczenie.

1. „Przebaczenie za popełnione błędy

Listę powodów do przebaczenia otwiera „przebaczenie za popełnione błędy„. Koliduje to już mocno z dogmatyką Kościoła, która naucza o grzechu i o winie. Mówienie zaś o błędach subiektywizuje odczucie osoby, która tak się modli. Zniekształca osąd moralny czynu. W pierwszym rzędzie nie ma tu obrazy Boga. Osąd płynący z wypaczonego sumienia zajmuje miejsce przykazań Boskich, czy teologii moralnej. To również próba zmiękczenia istniejącego problemu bez poniesienia wszystkich konsekwencji tych błędów, tak jakby intencją było ocieplenie relacji z Panem Bogiem.

2. „Przebaczenie za to, że oddaliliśmy się od Ciebie”

Na pierwszym planie skutki doczesne czynu ludzkiego, a nie cześć i wieczna chwała Boża – co jest obecne w modlitwie „Ojcze nasz…”.

„Przebaczenie bluźnierstw skierowanych do Ciebie”

Bluźnierstwa wymienione w kolejności dalszej mogą wskazywać, że decyzja o odejściu od Boga jest gorsza niż walka z Nim.

„Przebaczenie za złe traktowanie przyrody, (…)”

Niekwestionowany czerwony alert. Pominięcie przykazania miłości „bliźniego swego jak siebie samego”. Przemilczanie zbrodni mających miejsce na świecie, jak aborcja, wojny, niewolnictwo… itd.

„(…) którą nam pozostawiłeś, prawie jak raj.”

Królestwo Boże nie jest z tego świata (J 18, 33b-37), a więc o jakim raju jest mowa? O ziemskim raju. Lecz: Gdzie serce twoje, tam skarb twój (Mt 6,19-23). Gdzie więc lepiej mieć swój skarb i gdzie tęsknić?

„Przebacz nam nasze grzechy”

Ale to dopiero po „przebaczeniu za złe traktowanie przyrody”...

„przebacz tym, którzy pozwolili na zamknięcie miejsc kultu odbierając nam możliwość otrzymania Chleba życia wiecznego.”

Modlitwa i ocena postępowania w jednym. Trwa niezrozumienie niektórych wiernych w związku z decyzjami hierarchów, a te słowa nie sprzyjają posłuszeństwu.

„O! Ty Ojcze, który w swoim nieskończonym Miłosierdziu mimo wszystko napełniałeś nas miłością (…)”

Tryb dokonany, a więc koniec świata bliski – modlitwa ogłasza i wymusza na Bogu czas kary.

„Spraw, by w tym okresie Męki Pańskiej, Duch Święty zstąpił na tą ziemię rozdartą przez zło

Ciężkie do interpretacji wizje pseudo-apokaliptyczne… Gdy zaś w modlitwie Ojcze Nasz występuje tylko jeden podobny passus: „Ale nas zbaw ode złego” (Mt 6,13)

„Pokornie prosimy Cię, abyś oświecił Papieża,”

Trudna rzecz, kiedy objawienie prywatne wzywa do modlitwy o oświecenie Papieża. Stąd może płynąć sugestia, że Papież potrzebuje oświecenia bardziej niż wiary…

„aby mógł poświęcić Świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi tak jak wyraźnie Najświętsza Maryja Panna prosiła o to w Fatimie.”

Jak to było z tym poświęceniem przez papieża Franciszka w 2022? Nie wiem, czy głosiciele z Trevigniano Romano aby uznali to poświęcenie, lecz to, że 1 postulat został spełniony nie mówi jeszcze o tym, że reszta jest właściwie sformułowana.

„Ojcze Mój, wylej Krew Odkupienia na tą naszą ludzkość.”

Bóg pragnie naszego zbawienia, ale nie zbawi bez udziału grzesznika. Pierwej należy okazać Bogu wdzięczność za tylu niewdzięcznych. Nie ma czegoś takiego jak powszechne zbawienie, mamy się modlić by nikt nie trafił do piekła. Aby tak się nie stało Bóg ustanowił porządek łaski, gdzie przez Sakramenty święte udziela nam zbawiennych łask. Nie zaś „hurtowo” wszystkich obmywa we Krwi swego Syna.

„Matko Przenajświętsza, zwracamy się do Ciebie jako do matki nas wszystkich: chroń wszystkie swoje dzieci, przygarniając je do swojego Niepokalanego Serca, naszego jedynego bezpiecznego schronienia.”

Matka Boża jest Matką dla słuchaczy Słowa Bożego, mających jednego Ojca w Bogu. Modlitwa do Boga Ojca z pominięciem modlitwy do Syna. Wezwanie powinno być wg mnie zrównoważone wezwaniem do Najświętszego Serca Pana Jezusa.  Jest za to…

„Ojcze, miej Miłosierdzie dla nas i całego świata. Amen”

Element „nowego” nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, które również zawiera wątpliwości.


Kościół o prawdziwości rzekomych objawień

Biskup miejsca przestrzega. W miejscu tym zaczyna kręcić się biznes bez błogosławieństwa księdza biskupa (film poniżej).

„Oczywiście, to wszystko jest nienormalne. Ja jej nie potępiłem tylko dlatego, żeby nie robić jej reklamy” –  biskup miejsca Rossi (za: deon.pl)

Do tego dochodzi krytyka Kościoła, szczególnie Watykanu (wrzesień 2016) i straszenie kataklizmem (trzęsieniem ziemi w Rzymie i Watykanie) jako przesłanie tych orędzi.

(Więcej: https://deon.pl/kosciol/biskup-z-trevignano-romano-przeciwko-rzekomym-objawieniom,821538)


Reakcje internetowych propagatorów orędzi z Trevignano Romano

Jestem blokowany! po wysłaniu do autora strony na Facebook https://www.facebook.com/Domniemane-objawienia-Matki-Bo%C5%BCej-w-Trevignano-Romano-105250017750298/ powyższego mojego wpisu na blogu, zostałem zablokowany.

Po wysłaniu komentarza poddającego w wątpliwość prawdziwość orędzi na stronie facebook „3 dni ciemności” https://www.facebook.com/3dni.ciemnosci.TDC/ , zostałem pozbawiony możliwości dodawania komentarzy.

PRZESTRZEGAM przed powyższymi stronami, propagatorami i innymi osobami, które zdają się budować kapitał na ideologii „osaczonej twierdzy”.


Wydawnictwa, audycje, strony, działalność osób – skażone przez propagowanie Trevigniano Romano

esprit
esprit – wpis na Facebook-u

GŁOS ROZSĄDKU

ks. Marcin Wosiek SDB

o. Wit Piotr Chlondowski OFM

Wątpliwości na temat Medjugorje

mirjana

Wątpliwości na temat Medjugorje

Na podstawie tekstu Tomasza Kubiaka

Na całej kuli ziemskiej, tu słabiej, tam bardziej zaciekle toczy się walka przeciwko Kościołowi i szczęściu dusz. Wróg ukazuje się w rozmaitej szacie i pod różnymi nazwami. Patrząc na rozlewające się zło, nieraz przygnębienie przyciska duszę. Do czego to dojdzie Co będzie za lat kilka? Chciałoby się przeniknąć wzrokiem przyszłości, czy zabłyśnie tam jeszcze światło?
Św. Maksymilian Maria Kolbe

Fenomen Medjugorie

Geneza i miejsce zjawisk

Medjugorie to mała wioska położona w Chorwacji. Za sprawą objawień Gospy, które trwają od 1981 r., Medjugorie jest znane na całym świecie. W dniu 24 czerwca 1981 r. na wzgórzu koło Medjugorie, trzy dziewczynki Ivanka (ur. 1966 r.), Mirjana (ur. 1965 r.) oraz Vicka (ur. 1964) miały ujrzeć zjawę, którą nazwały Matką Bożą. Później do trójki dziewczynek dołączyli jeszcze Ivan (ur. 1965 r.), Maria (ur. 1965 r.) i Jakov (ur. 1971 r.); oni także mieli widzieć zjawę. Od tej pory, codziennie do dnia dzisiejszego, cała szóstka widzi Matkę Bożą; otrzymują oni orędzia, aby przekazać je całemu światu oraz 10 tajemnic, z których większość dotyczy przyszłości świata i Kościoła. Jak twierdzą niektórzy, geneza zjawisk medjugorskich sięga jednak maja 1981 r., kiedy to na kongresie charyzmatyków, w którym uczestniczył późniejszy opiekun wizjonerów z Medjugorie o. Tomislav Vlasić, charyzmatycy o światowej sławie siostra McKenna i o. Tardiff przewidzieli objawienia w Medjugorie. Siostra McKenna twierdzi, że miała wtedy widzenie o. Vlasića siedzącego na tronie pośród rzeszy wiernych. Obecny na kongresie o. Tardiff powiedział o. Vlasićowi: nie bój się, wysyłam ci Matkę.

Treść objawień

Jednym z pierwszych, a zarazem podstawowych zarzutów wobec objawień w Medjugorie jest niesubordynacja wizjonerów i opiekujących się nimi franciszkanów wobec ordynariusza miejsca. Konflikt franciszkanów z biskupem Mostaru sięga jeszcze lat dwudziestych naszego stulecia. Podczas tureckiej okupacji tych terenów usunięto duchowieństwo diecezjalne, a rolę duszpasterzy parafialnych przejęli franciszkanie. W latach dwudziestych Stolica Apostolska postanowiła odbudować strukturę parafialną diecezji, zniszczoną wcześniej przez Turków. Franciszkanów poproszono o rezygnację z kierowania wieloma parafiami, jednak nie chcieli oni uznać decyzji Stolicy Apostolskiej, co zakończyło się nawet zasuspendowaniem oraz wydaleniem z zakonu dwóch franciszkanów o. Prusiny i o. Vego. Ukaranych zakonników poparła później Gospa, nazywając ich prawdziwymi świętymi, a biskupa wezwała do nawrócenia. Poprzedni ordynariusz diecezji Mostaru, bp Zanić, uznał, iż jest to jeden z głównych dowodów na to, że objawienia w Medjugorie nie pochodzą od Boga, bo przecież Matka Boża nie mogłaby zachęcać do buntu przeciwko prawowitej hierarchii kościelnej.
Nawet życzliwy wobec Medjugorie kardynał Franjo Franić przyznał, że jest to wielki błąd, bowiem franciszkanie, powołując się na Matkę Bożą, zbagatelizowali decyzję biskupa i sprawują dalej sakramenty.

Stałym motywem objawień są treści raczej niezgodne z wiarą katolicką. Już w samookreśleniu się Gospy widać niezgodność z nauką Kościoła. Gospa mówi: „Wiatr jest moim znakiem. Przychodzę w wietrze. Kiedy wieje wiatr, wiedzcie, że jestem z wami. (…) Jestem z wami w wietrze.”. Jeszcze nigdy w historii Kościoła Matka Boża nie była kojarzona z wiatrem.
W dniu 24 lipca 1982 r. Gospa zaprzecza zmartwychwstaniu ciał, mówi, że po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odżyje. Człowiek otrzymuje ciało przemienione. Innym razem (22 sierpnia 1981 r.) mówi ona o tym, że Jezus był prześladowany za swą wiarę co może sugerować, iż Pan Jezus nie był Bogiem, bowiem Chrystus Pan poniósł męczeństwo dla naszego zbawienia, nie zaś jako ofiara prześladowań religijnych. W dzień drugiego objawienia (25 czerwca 1981 r.) Gospa domagała się ustanowienia w dniu 25 czerwca święta Królowej Pokoju. Jeszcze nigdy w historii Kościoła nie zdarzyło się, by Matka Boża występowała z żądaniem ustanowienia własnego święta. W dniu 24 czerwca 1986 r. Zjawa przekazała każdemu z obecnych w Medjugorie „specjalne błogosławieństwo”. Każdy pielgrzym może go udzielać innym, a ci następnym itd. Błogosławieństwo to polega na nakładaniu rąk na głowę lub nakreśleniu krzyżyka na czole z wypowiedzeniem formuły (jedynie w myślach): „Przekazuję tobie specjalne błogosławieństwo Matki Bożej Królowej Pokoju z Medjugorie, a ty przekaż je innym. Otrzymujesz w tym momencie łaskę macierzyńską Maryi, siłę nawrócenia, uzdrowienia wewnętrznego i fizycznego. Od dziś żyj głównym przesłaniem i orędziami”. Wygląda to jak parodia święceń kapłańskich albo jakiś supersakrament. O. Vlasić twierdzi, że to błogosławieństwo jest największym darem danym Medjugorie przez Gospę, większym niż orędzia. Zadziwiające jest tu podobieństwo do naszej polskiej Oławy, gdzie wizjoner udziela podobnego błogosławieństwa.

Ponadto objawienia te cechują liczne sprzeczności; towarzyszą im nawet śmieszności.
Na początku wizjonerzy twierdzili, że Matka Boża powróci do nich jeszcze trzy razy, mija już jednak prawie 20 lat od pierwszego ukazania się Gospy, a końca tych objawień nie widać. Jej objawienia mają trwać do końca życia wizjonerów, z których najstarszy ma dziś zaledwie 35 lat! Zacytujmy ponownie kard. Franića: „Trzeba zająć się poważnie i krytycznie badaniem treści i formy orędzia. Młodzi świadkowie Ťobjawieńť nie zawsze referują dosłownie orędzie Matki Bożej, czasem podają swoje myśli, nieraz powtarzają orędzia otrzymane przed rokiem czy trzema laty w sposób nieco odmienny.”
Wizjonerzy zadają też Gospie liczne pytania. Często objawienie polega na rozmowie z Gospą. Mamy tu doczynienia z niespotykaną w historii objawień Maryjnych, karykaturą Matki Bożej. W miejsce pokornej Niepokalanej, którą znamy z Pisma Świętego czy z prawdziwych objawień w Lourdes czy Fatimie, pojawia się „gadająca” Gospa. Odpowiada ona na absurdalne pytania w stylu: Kto zdobędzie mistrzostwo Jugosławii w piłce nożnej? czy też: Gdzie jest mój zgubiony pierścionek?.
Zdarzało się, że wzbudzała u wizjonerów uczucie strachu i przerażenia. Znany nam ks. Józef Warszawski SI, który poza Garabandalem zajmował się także sprawą Medjugorie, opowiadał kiedyś, jak podczas jednego z medjugorskich objawień Gospa, ku przerażeniu wizjonerów, ukazała dzieciom wizerunek szatana przybierając jego postać!

Antyteza Fatimy?

Zwolennicy Medjugorie zapytani o to, czy Medjugorie nie stanowi zagrożenia dla Fatimy odpowiadają, że objawienia w Lourdes były rano, w Fatimie były w południe, a Medjugorie wieczorem. Ma to dowodzić ich wzajemnego uzupełniania się. Zdaniem o. Slavko Barbarića, Matka Boża z Medjugorie przychodzi z tym samym celem co w Fatimie, ale w pewnym zmienionym rytmie, który jest przystosowany do naszego współczesnego rytmu. Według niego, nie ma sensu jeździć gdzieś daleko, w odległe miejsca (do Fatimy i Lourdes), kiedy ma się sanktuaria Matki Bożej u siebie (chodzi zapewne o Medjugorie).

Ks. Jan Wójtowicz w swojej książce pt. Problem: Medjugorie, będącą chyba jedyną tego typu pozycją w Polsce, analizuje medjugorskie objawienia posługując się kryteriami teologicznymi. Autor dochodzi do wniosku, że pochodzą one od złego ducha. Ks. Wójtowicz pisze, że bezpośrednim celem medjugorskich objawień jest zdominowanie, usunięcie w cień i pomniejszenie znaczenia Fatimy i Lourdes przede wszystkim przez ciągłe, aktualne trwanie objawień, które wzbudzają ustawicznie sensację, grającą na ciekawości ludzkiej zwłaszcza do rzeczy nadzwyczajnych, i organizowaną coraz szerzej aktywną propagandę oto skutek i cel: osiągnąć strumień pielgrzymów od Lourdes i Fatimy gdzie Ťnic ciekawegoť się nie dzieje, skierować ich do Medjugorie i  uczynić z nich ślepo oddanych Ťwyznawcówť i propagatorów „pysznego medjugorskiego ŤWiatruť”. Jest to więc Ťtajemny planť pychy żądnej hołdu, Ťplan, którego nie odgadniecieť, o którym Zjawa tak często wspomina.

Rzeczywiście przez fakt, iż objawienia w Medjugorie trwają już tak długo, swoją sensacyjnością przyciągają rzesze pielgrzymów. W tym aspekcie widać sprzeczność pomiędzy Medjugorie a Lourdes, La Salette czy Fatimą, gdzie objawienia trwały krótko, a treść orędzi była jasna i konkretna, poruszająca najważniejsze dla świata sprawy, zawierająca pełnię tego, co przez objawienie pragnęła przekazać ludziom Matka Boża.
Nieporównywalne jest także życie wizjonerów. Życie św. Bernadetty cechowała wielka dyskrecja, Hiacynta i Franciszek z Fatimy są dla nas wzorem do naśladowania, siostra Łucja pokorna i ukryta w klasztorze. A wizjonerzy z Medjugorie jakie prowadzą życie? Żadne z nich nie wybrało życia zakonnego czy kapłańskiego. Znane są kłamstwa wizjonerów z Medjugorie, wygłupy Jakova podczas Mszy św.; Ivanka wyszła za mąż i robi interesy w barze dla pielgrzymów itd. Ich opiekunowie, ojcowie Vlasić i Vego także nie zasługują na miano prawdziwych świętych, jak mówi Gospa. O. Vlasić jest ojcem dziecka zakonnicy, zaś o. Vego porzucił kapłaństwo i żyje z byłą siostrą zakonną w konkubinacie.
Objawienia w Medjugorie charakteryzuje ponadto fakt, iż wszystko zaczęło się od grzechu. Najpierw wizjonerki zeszły się na potajemnym paleniu papierosów, natomiast chłopiec ukradł jabłka sąsiadowi. Niemal identycznie było w Garabandal, gdzie wszystko zaczęło się także od kradzieży jabłek.

Badanie kanoniczne i wyrok Kościoła

Bp Pavao Zanić zarządził przeprowadzenie badania kanonicznego w Medjugorie. Pierwsze badanie, przeprowadzone przez komisję diecezjalną, miało miejsce w latach 1983-1984. Pierwsze rezultaty badań przedstawiono 24 marca 1984 r.; czytamy tam m.in.:

  1. Unikać oświadczeń i publikacji niekrytycznych i pochwalnych na temat objawień.
  2. Nie powinno się organizować pielgrzymek do Medjugorie.
  3. Nie wyróżniać w jakiś sposób świadków objawień i nie pozwalać, by występowali w kościołach, zanim nie ukaże się oficjalne orzeczenie.
  4. Powstrzymać się od udzielania wyjaśnień prasie.

Od 18 stycznia 1987 r. do 10 marca 1991 r. tym problemem zajmowała się także Komisja Episkopatu Jugosławii, która uznała, że nie można stwierdzić, aby w Medjugorie miały miejsce zjawiska i objawienia pochodzenia nadprzyrodzonego.

23 marca 1996 r. zabrała głos Kongregacja Nauki Wiary, która przypomniała stanowisko Episkopatu Jugosławii z 1991 r. W liście Kongregacji czytamy:

Z tego, co tu powiedziano, wynika, że nie należy organizować oficjalnych, tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorie, rozumianego jako miejsce autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym, co stwierdzili poprzednio biskupi byłej Jugosławii w oświadczeniu, któreśmy tu zacytowali.

2 października 1997 r. ordynariusz Mostaru, biskup Radko Perić odpowiedział na zapytanie redaktora naczelnego pisma Famille Chretienne w sprawie Medjugorie:

Jeśli chodzi o poruszoną sprawę dotyczącą stanowiska wyżej wymienionej Kurii Diecezjalnej w odniesieniu do tak zwanych zjawień czy objawień w Medjugorie, a w szczególności co do zasady: Non constat de supernaturalitate (Nie jest pewne, że to jest nadprzyrodzone) czy Constat de non supernaturalitate (Jest pewne, że to nie jest nadprzyrodzone), mogę orzec co następuje:

  • Druga Komisja diecezjalna, która pracowała od 1984 do 1986, wyraźnie przegłosowała zdecydowaną większością 2 maja 1986 na rzecz Non constat de supernaturalitate (11 głosów negatywnych, 2 pozytywne, 1 nieważny, 1 wstrzymujący się).
  • Deklaracja Konferencji Episkopatu z 1991 mówi: Na podstawie dotychczasowych badań nie jest możliwe stwierdzienie, że chodzi o zjawienia lub objawienia nadprzyrodzone.
  • Kongregacja ds. Nauki Wiary, cytując w całości Deklarację Biskupów byłej Jugosławii w dwu jednakowych listach przesłanych do Biskupów francuskich, mówi: Z tego co tu powiedziano wynika, że nie należy organizować oficjalnych, tak parafialnych, jak diecezjalnych pielgrzymek do Medjugorie, rozumianego jako miejsca autentycznych objawień maryjnych, bo byłoby to niezgodne z tym co stwierdzili poprzednio Biskupi b. Jugosławii w oświadczeniu, któreśmy tu zacytowali.
  • Na podstawie poważnych studiów dotyczących tej sprawy prowadzonych przez 30 naszych uczonych (trzech Komisji), w oparciu o moje pięcioletnie doświadczenie w Diecezji, biorąc pod uwagę gorszące nieposłuszeństwa związane z tą sprawą, kłamstwa pojawiające się od czasu do czasu w ustach Madonny, niezwykłe powtórzenia orędzi od ponad 16 lat, dziwny sposób, w jaki kierownicy duchowi tak zwanych widzących prowadzą ich przez świat, czyniąc im propagandę, oraz praktykę, że Madonna zjawia się na fiat ( niech przybędzie!) widzących moje przekonanie i stanowisko nie jest tylko: Non constat de supernaturalitate, lecz:

    Constat de non supernaturalitate

    (zjawień i objawień w Medjugorie).

  1. Jestem jednak otwarty na badania, które chciałaby podjąć Stolica Święta jako najwyższa Instancja Kościoła katolickiego, aby wydać najwyższy i ostateczny osąd sprawy, przede wszystkim ze względu na dobro dusz oraz ze względu na cześć Kościoła i cześć dla Matki Bożej.

(-) Radko Perić

Znana jest także wypowiedź Kongregacji Nauki Wiary dla polskich biskupów przebywających z wizytą ad limina w Rzymie w kwietniu 1998 r.:

  1. Nadal obowiązuje, że niczego nadprzyrodzonego nie można się w tych objawieniach dopatrywać.
  2. Należy informować wiernych, że Medjugorje jest miejscem modlitwy, ale nie objawień.
  3. Nadal obowiązuje zakaz urządzania oficjalnych pielgrzymek.
  4. To, co mówi istota objawiająca się Gospa zawiera sprzeczności, jest więc niepoważne, podobnie postawa i wypowiedzi widzących.
  5. Aktualny ordynariusz Mostaru zajmuje stanowisko negatywne.
  6. Wobec rozpowszechnionej szeroko propagandy i popularnych pielgrzymek sprawa jest poważna i delikatna, i wymaga roztropnego postępowania.

Reakcje

Biskup Pavao Zanić w liście do ojca Hugha z 17 sierpnia 1987 r. pisał: Są jednakże tacy, którzy się pospieszyli, uprzedzając osąd Kościoła. Ogłosili Ťcuda i zjawiska nadprzyrodzoneť, a z ołtarza głosili prywatne objawienia, co jest zakazane aż do czasu, gdy Kościół uzna te objawienia za autentyczne. Z tego też względu wiele środowisk wstrzymało się z organizowaniem pielgrzymek, czekając na osąd Kościoła. Najpierw Komisja ds. Medjugorie 24 marca 1984 r. wysłała ostrzeżenie. Bez rezultatu. Potem Konferencja Biskupów, w październiku tego samego roku, zakazała organizowania oficjalnych pielgrzymek do Medjugorie (Ťoficjalnieť oznacza organizowanie wspólne i zbieranie osób). Bez skutku. Następnie, w Rzymie, Kongregacja Doktryny Wiary 23 maja 1985 r. wysłała do Konferencji Biskupów Włoskich list z prośbą o podejmowanie wysiłków w celu ograniczenia pielgrzymek organizowanych z Włoch do Medjugorie, a także wszelkiego rodzaju propagandy. Również bezskutecznie. Wreszcie, J.E. kard. Franjo Kuharić i ja osobiście, w imieniu Konferencji Biskupów Jugosławii, 9 stycznia 1987 r. ogłosiliśmy publicznie deklarację: ŤNie jest dozwolone organizowanie pielgrzymek i innych manifestacji motywowanych nadprzyrodzonym charakterem, który mógłby być przypisywany wydarzeniom w Medjugorieť. Jest to deklaracja najwyższej wagi kościelnej i winna być respektowana.

Niestety, opis sytuacji zaprezentowany w liście bpa Zanića nie zmienił się nawet teraz, kiedy to jego następca bp Perić orzekł, iż objawienia w Medjugorie nie są nadprzyrodzone. Wciąż do Medjugorie podążają pielgrzymki z całego świata, w tym także z Polski. Na murach jednego z krakowskich kościołów możemy co kilka dni przeczytać nowe orędzia z Medjugorie. Polskie parafie organizują pielgrzymki, to samo czyni (niestety) Radio Maryja. W propagowanie Medjugorie włączył się nawet ks. prałat Szymborski, duszpasterz grupy indultowej z Warszawy. Także liczni hierarchowie Kościoła ignorują stanowisko ordynariusza i Stolicy Świętej. Przykładem może być m.in. arcybiskup wiedeński, kardynał Christopher Schönborn, który w swej książce Danke Maria opublikował szesnaście świadectw ludzi, którzy wybrali życie kapłańskie lub zakonne dzięki wizycie w Medjugorie. Ma to jego zdaniem dowodzić prawdziwości tych objawień. Propagatorzy Medjugorie skrzętnie odnotowują każdy gest poparcia ze strony hierarchii, ich uwadze nie uszły także pozytywne wypowiedzi polskich hierarchów kardynała Józefa Glempa czy bpa Zbigniewa Kraszewskiego.

Cała afera wokół Medjugorie jest jeszcze jednym sprawdzianem prawdziwej jedności Kościoła katolickiego. Poszczególne episkopaty powinny odpowiedzieć na wezwania Stolicy Świętej i zakazać pielgrzymek do Medjugorie. W interesie Kościoła i zbawienia dusz leży też to, aby Stolica Apostolska odpowiedziała na apel bpa Perića i jak najszybciej rozwiązała tę sprawę. Z pewnością w pełni nastąpi to z chwilą zakończenia się „objawień”.


Znalezione w internecie:
1. http://www.unitypublishing.com/Apparitions/MedjugorjiLies.html

2.

http://www.therecord.com.au/news/uncertainty-over-medjugorje-event/

3. http://www.medjugorje.ws/en/articles/wayne-weible-medjugorje-the-last-apparition-mary-earth/

4. https://veritasomniavincittruthconquersall.wordpress.com/tag/medjugorje-phenomenon/

5. https://www.guardacon.me/Default.asp?A=Blog&p=570&T=Fotografie+particolari+o+straordinarie%253A+la+guida+tecnica